Wyjazdowo

Zdjęcie miesiąca – grudzień 2019 – 1. Anna Rusiłko, 2. Rafał Girgel, 3. Aleksandra Biały

Sobotnie przedpołudnie 9 grudnia 2019 nie napawało optymizmem. Gęsta zasłona ołowianych chmur i siąpiący deszcz nie wróżył niczego dobrego. Pomimo tych niesprzyjających okoliczności na 115. TSF w Chełmży pojawiło się 20 osób.

Zebraliśmy się przy dworcu PKP i ruszyliśmy ulicą Dworcową w stronę secesyjnej willi przy ulicy Toruńskiej, ozdobionej płaskorzeźbą Ignacego Zelka przedstawiającą błogosławioną Jutę, opiekunkę chorych i głodujących. Następnie, podziwiając oryginalną architekturę miasta, ulicami Sikorskiego, Sienkiewicza i Św. Jana dotarliśmy do najatrakcyjniejszego punktu naszego spaceru – bogato zdobionej wieży ciśnień z 1901 r., jednej z czterech w Polsce wzniesionych na planie prostokąta. Pod wieżą czekała na nas pani Alina z Biura Informacji Turystycznej,  która oprowadziła nas po obiekcie i służyła ciekawymi informacjami.

Wejście do wieży możliwe było dzięki pani Dyrektor Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Juliana Prejsa w Chełmży, która opiekuje się tym obiektem. Dla zakręconych fotograficznie osób wieża stanowi smakowity kąsek. Zaskoczyła nas  tam mnogość form i struktur, feeria barw i odbić, a na koniec niezapomniane widoki z okienek na szczycie. Jednym słowem twórcza uczta. Na zakończenie wizyty w wieży, tradycyjnym zwyczajem zrobiliśmy przed wejściem pamiątkowe zdjęcie grupowe.

 

78609872_2655197701229424_4685474007544233984_o

Tradycyjna „zbiorówka” – tym razem pod chełmżyńską wieżą ciśnień. Fot. Darek Kilan

 

Dalsza trasa wiodła ulicą Paderewskiego do pomnika Charlie’go Chaplina i siedzącego przy nim urwisa, inspirowanego filmem ,,Brzdąc”. W okolicach pomnika część naszej wszędobylskiej ekipy weszła przez bramę na podwórko. Jak się okazało na parking Hotelu Imperium. Właściciel hotelu, widząc przemoczoną gromadkę, zaprosił nas na kawę i sernik. Podziękowaliśmy i zapewniliśmy, że po spacerze bardzo chętnie skorzystamy.

Ruszyliśmy dalej w stronę Szewskiej – najstarszej chełmżyńskiej ulicy. Zwiedziliśmy ją całą od ulicy Sikorskiego do Tumskiej, wyszukując fotograficzne smaczki. Ten odcinek uświadomił nam, że Chełmża nie leży na płaskim terenie, tylko na bardzo urozmaiconym pod względem wysokości obszarze. Tumską dotarliśmy w okolice bazyliki konkatedralnej z 1251r. pod wezwaniem Świętej Trójcy. Niestety nie udało się jej zwiedzić, ale widok przez kratę pozwolił dostrzec bogactwo gotyckiego i barokowego wyposażenia. Odwiedziliśmy natomiast Biuro Informacji Turystycznej przy Tumskiej 12, miejsce pracy naszej Pani przewodnik. Warto zaznaczyć, że można tam kupić masę ciekawych pamiątek i publikacji związanych z regionem.

Na zakończenie spaceru zwiedziliśmy Rynek i ulicą Żeglarską zeszliśmy nad jezioro.
W dokuczliwej mżawce, kierując się nadwodną promenadą, podeszliśmy schodami
do gotyckiego kościoła pod wezwaniem Świętego Mikołaja. W tym miejscu zakończyliśmy oficjalną część spaceru. Przemoczeni i zmarznięci skwapliwie skorzystaliśmy z zaproszenia do Hotel Imperium. Czekało nas iście królewskie przyjęcie. Przy świątecznie udekorowanym, wspólnym stole piliśmy aromatyczną kawę i delektowaliśmy się pysznym sernikiem. O rachunku nie było mowy. Bardzo dziękujemy za serdeczną gościnę i miłą atmosferę. A przechodniom, mieszkańcom Chełmży, dziękujemy za uśmiech i zainteresowanie naszą inicjatywą.

 

[ZDJĘCIE MIESIĄCA]

 

Jak widać na wybranych zdjęciach fotografie powstawały w trudnych okolicznościach pogodowych. Uważam, że Spacerowicze dobrze poradzili sobie z niesprzyjającą aurą. W  wielu przypadkach uciekając się do szarości.

Moim faworytem jest zdjęcie Ani Rusiłko przedstawiające zegarmistrza przy pracy. Fotografia doskonale informuje z kim mamy do czynienia, jednocześnie  pozostawia dużą dozę tajemniczości i niedopowiedzeń. Klimat zdjęcia bardzo dobrze wpisuje się w chłodny, późnojesienny obraz Chełmży. To jedyne znane mi zdjęcie z 115 TSF przedstawiające człowieka przy pracy w tak atrakcyjny sposób.

 

1_Ania Rusiłko 1 msc

Zdjęcie miesiąca grudnia 2019. Fot. Anna Rusiłko

 

Na miejscu 2. fotografia Rafała Girgela oddajacą Bressonowską koncepcję decydującego momentu. I tu szerokie pole do rozwinięcia swojej wyobraźni, Chaplin z Brzdącem czekają statecznie i nieruchomo na zlecenie, pies dynamicznie wygląda swojego pana, niecierpliwie przebierając łapami. A w odbiciu, w oknie jeden z nas, spacerowiczów oczekuje na rozwój sytuacji.

 

2_Rafał Girgel 2 msc

2. miejsce. Fot. Rafał Girgel

 

3. miejsce dla Oli Biały.  Fotografia to skojarzenia, porównania i emocje. Na  tej fotografii wszystkie wymienione elementy odgrywają rolę. Pierwsze skojarzenie: początki  Dagguere’a, surowość i prostota formy.  Może przypadkowość motywu, a z drugiej strony otwarta brama… Jakby zaproszenie do nieznanego świata. Wyróżniłem też kilka zdjęć, które  poruszają moje odczucia i emocje.

 

3_Ola (Baba Jaga) 3 msc

3. miejsce. Fot. Aleksandra Biały

 

[WYRÓŻNIENIA]

 

Ania Rusiłko wyróznienie

Wyróżnienie. Fot. Anna Rusiłko

 

Ania Rusiłko wyróznienie_1

Wyróżnienie. Fot. Anna Rusiłko

 

Basia Karlewska wyr

Wyróżnienie. Fot. Barbara Karlewska

 

Darek Kilan wyróżnienie

Wyróżnienie. Fot. Darek Kilan

 

Magda Białecka wyróżnienie

Wyróżnienie. Fot. Magdalena Białecka

 

Ola-wyróż jpg

Wyróżnienie. Fot. Aleksandra Biały

 

Piotr Kamiński ściana wyróżnienie

Wyróżnienie. Fot. Piotr Kamiński

 

Renata Czerwińska wyróznienie

Wyróżnienie. Fot. Renata Czerwińska

 

Renata Czerwińska wyróż

Wyróżnienie. Fot. Renata Czerwińska

 

Renata Czerwińska wyróżnienie

Wyróżnienie. Fot. Renata Czerwińska

 

Zorganizował, opisał 116 TSF (Chełmża, grudzień 2019) oraz wybrał zdjęcia miesiąca: Piotr Kriesel

 

 

 


Zdjęcie miesiąca – listopad 2019 – Alicja Trojnar, Aleksandra Biały, Wojciech Balczewski

 

Dnia 9 listopada 2019 r. na Kujawach panowała aura zaiste późnojesienna. Monolit ołowianych, zastygłych w bezruchu chmur szczelnie wypełniających nieboskłon, a przez chwilę „straszących” nawet – na szczęście nieśmiałymi – kroplami deszczu; wilgotne powietrze uporczywie wciskające się z chłodem w nieosłonięte części ciała, a nade wszystko światło całkowicie niemrawe, dawkowane w ewidentnym deficycie…
*
Tego rodzaju warunki pogodowe nie odstraszyły jednak miłośników fotografii, skupionych w– oraz wokół Toruńskich Spacerów Fotograficznych, którzy w licznej bo ponad trzydziestoosobowej grupie stawili się w Aleksandrowie Kujawskim, by wziąć udział w 114. TSF. Niebawem zresztą miało się okazać, że ich optymizm i witalność, generujące atmosferę pełną serdeczności na całej trasie Spaceru, oraz determinacja w pokonywaniu kolejnych jego etapów, stanowiły najlepsze remedium na ponurą listopadową aurę.
*
Za hasło przewodnie 114. Toruńskiego Spaceru Fotograficznego obrałem formułę następującą: „Zapomniane rubieże historii miasta (niegdyś) przygranicznego”. W moim zamyśle hasło tej treści z jednej strony miało odwoływać się do zapomnianych, a niekiedy wręcz nieznanych aspektów historii miasteczka, w którym splotły się kultury kilku nacji reprezentujących różne wyznania. Z drugiej miało eksponować jego dawny przygraniczny charakter, położenie na granicy dwóch naszych zaborców, a ówczesnych potęg europejskich – Imperium Rosyjskiego i Cesarstwa Niemieckiego. Pograniczne położenie Aleksandrowa w zasadniczej wręcz mierze rzutowało bowiem przez długie dziesięciolecia na jego specyfikę, w tym zwłaszcza na sposób życia i zarobkowania zamieszkującej go ludności. Wreszcie hasło to odnosiło się niejako „topograficznie” do opracowanej przeze mnie trasy Spaceru, liczącej nieco ponad 8 km, a w przeważającej mierze przebiegającej właśnie przez obrzeża Aleksandrowa Kujawskiego, gdzie – być może nieco paradoksalnie – zachowała się największa pula materialnych śladów obrazujących dzieje miasteczka; dzieje raptem nieco ponad 150-letnie, niezwykle jednak bogate i interesujące.
*
Inauguracja Spaceru nastąpiła wszak w „centrum” Aleksandrowa Kujawskiego,
w umówionym uprzednio miejscu zbiórki – przed budynkiem tamtejszego dworca kolejowego, obiektem wyjątkowym na historycznej mapie Aleksandrowa Kujawskiego – determinującym wprost powstanie na miejscu dawnej osady folwarcznej XIX-wiecznego organizmu miejskiego, jego dalszy rozwój i funkcjonowanie w niemal niezmienionym kształcie społeczno-gospodarczym aż do odzyskania przez Rzeczpospolitą niepodległości w roku 1918. Tu z moich ust Uczestnicy Spaceru wysłuchali syntetycznej opowieści o historii Aleksandrowa Kujawskiego, w tym o genezie tutejszej stacji kolejowej i związkach Miasta z obiektem dworca – miejscem, w którym m.in. doszło do „szczytu kujawskiego” (1879) – spotkania cara Rosji Aleksandra II z cesarzem Niemiec Wilhelmem I.
*
Następnie korzystając z zaproszenia Pani Anety Thiede – Naczelnik Wydziału Promocji, Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego w Aleksandrowie Kujawskim, udaliśmy się do pomieszczeń Miejskiej Biblioteki Publicznej, urządzonej w zrewitalizowanej części dworca PKP. W obecności Pani Naczelnik oraz Pań Bibliotekarek, zwiedziliśmy jej pomieszczenia, a także obejrzeliśmy fotografie eksponowane w ramach wystawy „Aleksandrów Kujawski – 100 zdjęć na stulecie” jak również zbiory prezentowane w Aleksandrowskiej Izbie Historycznej. Prawdziwą gratkę stanowiła dla nas możliwość zwiedzenia i sfotografowania odrestaurowanej dworcowej Sali Kolumnowej im. Edwarda Stachury „Steda”, wystrój której jako żywo przywodził nam na myśl czasy świetności dworca, emanując duchem carskich bankietów i koncertów.
*
Po wizycie na “Dworcu Dwóch Cesarzy” udaliśmy się na wschodni kraniec miasta, gdzie usytuowana jest jedna z historycznych nekropolii aleksandrowskich – Cmentarz Prawosławny urządzony przy ul. Wspólnej. Stamtąd przeszliśmy do zbiegu ulic Wspólnej i Parkowej – miejsca, w którym do wybuchu II wojny światowej istniał cmentarz żydowski, a gdzie aktualnie posadowiony jest Pomnik ku czci Żydów aleksandrowskich.
*
Nawracając w kierunku śródmieścia, przeszliśmy obok siedziby Miejskiego Centrum Kultury, a następnie weszliśmy na teren Parku Miejskiego, stanowiący w przeszłości element zespołu pałacowo-parkowego zabudowanego Pałacem Trojanowskich. Sam Pałac oczywiście również znalazł się na trasie naszego Spaceru.
*
Wychodząc na północne rubieże Miasta minęliśmy jeszcze jeden obszar związany z ostatnim dziedzicem rodu Trojanowskich – hr. Edwardem Mycielskim-Trojanowskim – tj. teren zabudowany niegdyś obiektami Cegielni Parowej działającej w pasie pomiędzy obecnymi ulicami: Kościelną i Wyspiańskiego. Dziś jedynym namacalnym dowodem istnienia w przeszłości tego podobnież (jak podaje literatura) bardzo nowoczesnego obiektu przemysłowego jest okazały komin, górujący nad rozbudowywanym tuż obok osiedlem mieszkaniowym.
*
Kierując się ulicą Kościelną ponownie weszliśmy w obszar „śródmieścia” miasteczka. Tu oczom naszym ukazał się Kościół pw. Przemienienia Pańskiego, będący najstarszą świątynią rzymsko-katolicką Aleksandrowa Kujawskiego. Dochodząc do usytuowanego po drugiej stronie torowiska kolejowego budynku Poczty Polskiej, poczyniliśmy krótką przerwę w marszu, którą co niektórzy z nas wykorzystali skwapliwie, spoczywając na postawionych przed Pomnikiem Lotników Polskich ławkach, m.in. na znajdującej się w tym miejscu Ławce Niepodległości.
*
Dalsza wędrówka poprowadziła nas na sam kraniec długiej ul. Narutowicza, gdzie urządzony jest (odrestaurowany) Ukraiński Cmentarz Wojskowy. Wykonując ponowny nawrót ku „centrum” Aleksandrowa ciągiem ciasnych uliczek: Sienkiewicza – 8 Marca – Okrężna dotarliśmy na cmentarz parafialny przy ul. Chopina gdzie m.in. pochyliliśmy się nad zbiorową mogiłą ofiar bombardowania lotniczego z września 1939 r. W drodze powrotnej finalnie prowadzącej do miejsca zbiórki przy dworcu PKP, przeszliśmy obok okazałego gmachu Kolegium Kujawskiego oraz obok Pomnika Konstytucji 3 Maja.
*
Długi skądinąd marsz nie zniechęcił nikogo z nas do uwieczniania w obiektywie miejsc, czy obiektów nie tylko o udokumentowanej historii ale również takich, które tylko właśnie wytrawne oko fotografika potrafi wyłowić z pozornej monotonii otaczającej nas przestrzeni. Tytułem tylko pewnego przykładu nadmienię, iż w pewnym momencie naszej wspólnej wędrówki, po dotarciu na Cmentarz Prawosławny, skłonny byłem przyjąć – pełen niepokoju – że część z nas „zaginęła na trasie”. Nic bardziej mylnego – rychło okazało się, że co niektórzy z nas odkryli dla siebie prawdziwą „gratkę” fotograficzną – stare, po części zardzewiałe maszyny budowlane. Cóż – nieokreślona i niezbadana jest mnogość motywów fotograficznych. I bardzo dobrze!
*
Jako osoba współorganizująca 114. TSF chciałbym bardzo podziękować wszystkim Osobom w nim uczestniczącym: za wytrwałość, za wspaniałą atmosferę panującą w trakcie tych kilku wspólnie spędzonych godzin, za maksymalne wykorzystanie swych matryc światłoczułych (względnie innych elementów tudzież materiałów światłoczułych) – efektem czego są doprawdy wspaniałe fotografie: DZIĘKUJĘ!
*
Odrębne słowa podziękowania i wdzięczności kieruję pod adresem Pani Anety Thiede – Naczelnik Wydziału Promocji, Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego w Aleksandrowie Kujawskim. Dziękuję w imieniu własnym, jak i wszystkich pozostałych Spacerowiczów za zaproszenie na dworzec – za życzliwe “fotograficzne” udostępnienie nam pomieszczeń w jego odrestaurowanej części. Dziękuję również Paniom Bibliotekarkom z tamtejszej Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Marii Danilewicz Zielińskiej za życzliwe przyjęcie naszej grupy.
*
Udział w 114.TSF, który w moim przypadku był Spacerem Inauguracyjnym, to było doprawdy niezmiernie ciekawe, miłe i ważne doświadczenie.
*
Pozostała jeszcze kwestia wyboru „Zdjęcia miesiąca”. Powiedzieć, że wybór ten jest wyborem niezmiernie trudnym, to nic nie powiedzieć. I w żadnym razie nie jest to kurtuazja, czy kokieteria słowna. Otwartym tekstem muszę bowiem zakomunikować, że z całego ogromu interesujących fotografii utrwalonych w trakcie 114. TSF, co najmniej kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt, to prawdziwy fotograficzny „majstersztyk” i to przed duże „M”. Czyniąc wszak zadość spoczywającej na mnie powinności… oznajmiam, co następuje:
*
I MIEJSCE: Alicja Trojnar – fotografia ociekająca pasją. Pasją, w której zanurzona jest Fotograficzka uwieczniona na zdjęciu. Jakby wyłączona z czasoprzestrzeni, zastygła w bezruchu pustej sali, bezruchu minionych epok, z którymi łączy się właśnie poprzez swą pasję.

Fot. Alicja Trojnar

II MIEJSCE: Aleksandra Biały – uszlachetniające działanie czasu z przedmiotu czysto funkcjonalnego – łańcucha będącego niegdyś elementem przekładni zapewne rowerowej – czyni wytworną bursztynową biżuterię.

Fot. Aleksandra Biały

III MIEJSCE: Wojciech Balczewski – ramiona muru, stanowiącego obwarowanie Ukraińskiego Cmentarza Wojskowego, rozłożone w kształcie litery “V” symbolicznie potwierdzają zwycięstwo życia nad śmiercią, triumf wojowników walczących w imię idei wolności własnego narodu nad zbrodniczą ideologią zniewolenia i doktryną stanowiąca jej nieludzkie ucieleśnienie.

Fot. Wojciech Balczewski

WYRÓŻNIENIE (1): Darek Kilan – wprawne oko Fotografika jest jak dłonie Pigmaliona.
Z zestawienia przedmiotów materii nieożywionej tworzy materię na wskroś żywotną i ożywiającą.

Fot. Darek Kilan

WYRÓŻNIENIE (2): Magdalena Białecka – świetlisty ciąg “lamp” powstały poprzez zwielokrotnienie odbicia rzeczywistych źródeł światła jest niczym alegoria przekazywania dziedzictwa i wiedzy o czasach minionych kolejnym przyszłym pokoleniom. Nie pozwala by przeszłość pochłonęły mroki niepamięci.

Fot. Magdalena Białecka

WYRÓŻNIENIE (3): Joanna Malinowska – jesień przedstawiona jako zjawisko wyjaławiające otaczającą nas przestrzeń z kolorów. Intrygująca kompozycja kadru ciekawie łączącego cztery obiekty, w tym “wychodzącej” z niego osoby. Kwintesencja małomiasteczkowego późnojesiennego “klimatu” pokazana z niecodziennej perspektywy.

Fot. Joanna Malinowska

WYRÓŻNIENIE (4): Renata Czerwińska – kozioł oporowy u krańca kolejowego toru i oddalający się człowiek, zapewne rozpoczynający swoją podróż. Symboliczne zestawienie Końca i Początku.

Fot. Renata Czerwińska

WYRÓŻNIENIE (5): Daria Troczyńska – fotografia z iście ekologicznym, smutnym przesłaniem. W dobie wszechogarniającego betonu i betonowania środowiska, w którym żyjemy, zieleń przyrody ożywionej staje się “mniejszością”, niknie w naszych oczach. Czas najwyższy się ocknąć, zanim nie jest za późno…

Fot. Daria Troczyńska

Autor: Krzysztof Skowroński
***
Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie stoją, ludzie siedzą i na zewnątrz

Uczestnicy 114 TSF przed budynkiem dworca w Aleksandrowie Kujawskim. Fot. Jan Mikołaj Piotrowski

 


Zdjęcie miesiąca – wrzesień 2019 – Katarzyna Brzustewicz

112 TSF, który odbyliśmy w klasztorze Kapucynów w Mogilnie podsumowuje Piotr Wróblewski.

Nie jest łatwo oceniać i wyróżniać najlepsze zdjęcia. Jednak to zadanie przypadło właśnie mnie jako organizatorowi 112 Spaceru Fotograficznego w Mogilnie.

Biorąc pod uwagę fakt, że wszyscy obecni zrobili dobre i wartościowe kadry, zdecydowałem się na wybór tych, których dalszy ciąg byłem sobie w stanie dopowiedzieć. Te poniżej wymienione kadry opowiedziały mi jakąś historię.

 

[Zdjęcie miesiąca] należy do Kasi (Łucji) Brzustewicz za „Kaczęcą Miłość” .

71920145_395439711136609_7823442552123555840_n

Fot. Katarzyna Brzustewicz

 

Wyróżnienia otrzymują:

 

Monika Ciaiolo za „Okno Natury”,

72164483_441750763355655_5468952870709624832_n

Fot. Monika Ciaiolo

 

Dariusz Chwiałkowski za „Most Złudzeń” ,

72886948_250794825819555_8880346987631738880_n

Fot. Dariusz Chwiałkowski

 

Tomasz Drwięga za „Kamienne Schody Życia”,

72042849_2375238489391196_8394117283399598080_n.jpg

Fot. Tomasz Drwięga

 

Joanna Malinowska za „Struktury Wyobraźni”.

72250328_490663188152485_5581306805696331776_n

Fot. Joanna Malinowska

 

Bardzo Wam dziękuję,

Wasz Piotr

 

71394846_2562136683848095_963905663266717696_n

Fot. Piotr Wróblewski


Jeszcze brzmią echa TSF w Brodnicy…

Polecamy obfitą i atrakcyjną relację z naszego brodnickiego pleneru we wrześniowym numerze gazety Ziemia Michałowska wraz z fotografiami.

 

71638853_2497693663646496_2369635634475171840_n


Zdjęcie miesiąca – sierpień 2019 – Piotr Wróblewski

01 zdjecie miesiaca 111 tsf - piotr wroblewski

Zdjęcie miesiąca – Piotr Wróblewski


Na 111. Toruński Spacer Fotograficzny wybraliśmy się w sobotę 11 sierpnia do oddalonej o blisko 70km od Torunia siedemsetletniej Brodnicy.

07 111 tsf - anarike rijn

Wyróżnienie – Anarike Rijn


Spacer rozpoczęliśmy w strugach deszczu od ruin Zamku Krzyżackiego. Pogoda nie przestraszyła jego uczestników, którzy w liczbie prawie 40 osób ustawili się do grupowego zdjęcia. Większość z zebranych zdecydowała się wspiąć na szczyt wieży zamku aby stamtąd podziwiać panoramę miasta. Spod krzyżackiej warowni ruszyliśmy dalej ulicami starego miasta.
03 111 tsf - magdalena bialecka

Wyróżnienie – Magdalena Białecka

Na naszej trasie znalazł się kolejno Pałac Anny Wazówny, park miejski, zabytkowy spichlerz, kościół szkolny oraz brodnicki rynek. W tym miejscu zrobiliśmy sobie dłuższy postój, w czasie którego część osób robiła zdjęcia i odkrywała uroki położonych wokół rynku wąskich uliczek. Jeszcze inni zapoznawali się z lokalną ofertą gastronomiczną, były też osoby które ten czas wykorzystały na buszowanie w ciucholandach.
04 111 tsf - renata czerwinska

Wyróżnienie – Renata Czerwińska


Dość szybko okazało się, że nie będzie nam łatwo trzymać się wyznaczonego planu. Spora grupa uczestników zamiast ulicą Przykop jak wstępnie planowano powędrowała dalej ulicami Nad Drwęcą i Ogrodową na wały przeciwpowodziowe. Jeszcze inni trafili na ulicę Paderewskiego gdzie mogli podziwiać jej ponad stuletnia zabudowę. Spacerowiczom udało się jednak wrócić na pierwotnie zaplanowaną trasę i prawie do końca zrealizować plan spaceru.
06 111 tsf - joanna malinowska.jpg

Wyróżnienie – Joanna Malinowska


Spora grupa osób, która przybyła na spacer postanowiła dłużej spędzić czas razem. Od piątku do niedzieli biwakowaliśmy w jednym z ośrodków na terenie Pojezierza Brodnickiego.
05 111 tsf - piotr kromkiewicz

Wyróżnienie – Piotr Kromkiewicz

Na koniec warto zaznaczyć, że był to pierwszy tak liczny plener fotograficzny, który został zorganizowany w Brodnicy. Mam nadzieję, że to nie ostatni Toruński Spacer Fotograficzny po moim rodzinnym mieście. Jest jeszcze tyle miejsc do odkrycia…
08 111 tsf - ania szczepaniak

Wyróżnienie – Ania Szczepaniak


Pozdrawiam wszystkich
Marcin Jadziński

02 111 tsf - alicja abramczyk

Wyróżnienie – Alicja Abramczyk

P.S. W wyborze tego jedynego zdjęcia wspomogła mnie Goha, moja siostra bliźniaczka 🙂

67804674_10157561137844108_6165940494216986624_n

Fot. Jarek Fisz

[Zdjęcie miesiąca]


01 – Piotr Wróblewski, który potrafi postawić świat do góry nogami 🙂

Wyróżnienia (w kolejności alfabetycznej)


02 – Alicja Abramczyk

03 – Magdalena Białecka

04 – Renata Czerwińska

05 – Piotr Kromkiewicz

06 – Joanna Malinowska

07 – Anarike Rijn

08 – Ania Szczepaniak


Zdjęcia miesiąca – maj 2019 – Krzysztof Marciniak i Karol Zuch

Majowy – 108, Toruński Spacer Fotograficzny tym razem powiódł nas poza miasto;
na teren gminy Łubianka, do Zamku Bierzgłowskiego i położonego niedaleko Wąwozu w Leszczu.

Po zbiórce na parkingu przed zamkiem ruszyliśmy – nie do końca jako zwarta grupa,
przez bramę na dziedziniec zamkowy, gdzie zgodnie ze spacerowym zwyczajem każdy ruszył
na poszukiwanie swoich fascynacji z okiem przy wizjerze i palcem na spuście.
Ostatnim akcentem spaceru po terenie zamku było zdjęcie grupowe przed bramą zamkową,
po wykonaniu którego wyruszyliśmy drogą w stronę wąwozu w Leszczu.

Po około 2,5km marszu dotarliśmy do wąwozu i mieszczącego się tam punktu rekreacyjnego,
mieliśmy okazję złapać oddech w przyjemnym cieniu, dalszy ciąg spaceru to penetracja najciekawszych zakamarków wąwozu,
zabawa na łące pełnej dmuchawców i „sesja na polu rzepaku”, po której wyruszyliśmy w drogę powrotną do zamku.

Zapraszamy na kolejne spacery, do zobaczenia / Karol Paul

[ ZDJĘCIA MIESIĄCA ]

Fot. Krzysztof Marciniak

Fot. Karol Zuch


Zdjęcie miesiąca – Luty 2019 – Agata Jankowska, Kasia Rubiszewska + wyróżnienia.

Na 105. Toruński Spacer Fotograficzny wyjątkowo trzeba było wybrać się samochodem. Nawet nie rowerem, bo mgła gęsta jak mleko zaległa nad ziemią, a i mróz dopisał, jak przystało na lutowy poranek. Co niektórzy wybrali dłuższą drogę, zwiedzili kilka okolicznych plaż, poznali nowe drogi, dróżki i ścieżyny. Na szczęście większość trafiła do celu, tylko nieliczni dali się zwieść nieprzejrzystej mgle, a może ulegli zdradliwej nawigacji, która zawiodła ich w odleglejsze rejony malowniczej Ziemi Chełmińskiej. Ci, co dotarli na umówione miejsce przed czasem zaplanowanej zbiórki, sfotografowali wyludnione o tej porze urokliwe, nadjeziorne okolice, zatopione w pięknej i tajemniczej mgle, szczególnie upodobawszy sobie most i odbicia drzew na tafli już tylko częściowo zamarzniętego jeziora. Ale to nie akwen i nie przyroda były głównym obiektem fotografowania podczas tego spaceru. Przyjechaliśmy, by robić zdjęcia ludziom niezwykłym i o niezwykłym harcie ducha i ciała. Tej soboty niebojące się chłodu, drwiące z zakusów zimy Morsy z Zalesia były naszym fotograficznym natchnieniem i inspiracją.

Powstało wiele reportażowych ujęć, wiele artystycznych kadrów, zdjęć o ciekawej kompozycji, zdjęć, które wprowadzały w zadumę, które skłoniły samych autorów do snucia nieprawdopodobnych i fascynujących opowieści, wreszcie zdjęć, które pokazały, jak wspaniałe emocje towarzyszą grupie amantów zimowych kąpieli. Spacer ten był też dla nas nowym doświadczeniem, okazją do poznania pozytywnych ludzi-ludzi z pasją, tak różną od naszej, którzy czerpią radość ze wspólnych kąpieli zimową porą i z bycia razem. Bardzo dziękujemy za życzliwe przyjęcie, za smaczną strawę, za rozmowy i zabawę. I za zasianie ziarenka ciekawości, bo w tajemnicy Wam powiem, że kilku spacerowiczów wyraziło chęć spróbowania tej ekstremalnej przyjemności.

Zapraszamy na kolejne spacery, do zobaczenia / Monika Ralcewicz-Ciaiolo

[ ZDJĘCIA MIESIĄCA ]

KATEGORIA : PRZYRODA

Fot. Agata Jankowska

KATEGORIA: CZŁOWIEK

Fot. Kasia Rubiszewska

[ WYRÓŻNIENIA ]

Fot. Piotr Kromkiewicz

Fot. Kasia Rubiszewska

Fot. Dariusz Chwiałkowski

Fot. Barbara Karlewska

Fot. Krzysztof Marciniak

Fot. Joanna Malinowska

Fot. Piotr Wróblewski

Fot. Piotr Wróblewski

Fot. Katarzyna Brzustewicz

Fot. Monika Ralcewicz-Ciaiolo

[ ZDJĘCIE GRUPOWE ]

Fot. Karol Gierad


Kronika wystawy – „9 spojrzeń – Toruńskie Spacery Fotograficzne z wizytą w Getyndze i Lejdzie”

Pracowity rok 2018 zakończyliśmy kolejną wystawą. Na przełomie listopada i grudnia Dom Muz otworzył podwoje dla naszej 16-tej (!!!) już ekspozycji pt. „9 spojrzeń – Toruńskie Spacery Fotograficzne z wizytą w Getyndze i Lejdzie”.

Zdjęcia powstały podczas wyjazdowych plenerów w zaprzyjaźnionych z Toruniem miastach. W dniach 3-7 maja 2018 r. odwiedziliśmy Getyngę, prężny ośrodek akademicki i kulturalny. W programie obchodów 40.lecia współpracy z Toruniem odbyła się parada członków bractw kurkowych z całych Niemiec, do której zaproszeni byli przedstawiciele toruńskiego bractwa Miast Partnerskich, prezentacja wystawy fotograficznej ukazującej współpracę, a także wyjazd do tysiącletniego Quedlinburga, imponującego zespołem staromiejskim wpisanym na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO.

W dniach 29.05.-3.06.2018r. po raz drugi odwiedziliśmy Lejdę, gdzie spacerowaliśmy wspólnie z członkami klubu fotograficznego utrwalając uroki tego niezwykłego, sympatycznego miasta. Dopełnieniem holenderskiej wyprawy była wizyta w Bredzie, w której pamięć o polskich żołnierzach i ich dowódcy gen. Maczku, żywa jest do dziś oraz w majestatycznym Utrechcie, którego założenie przez Rzymian datuje się na dwa tysiące lat temu.

Obie wyprawy odbyły się dzięki serdeczności działaczy Towarzystwa Miast Partnerskich Torunia i gościnności mieszkańców Lejdy i Getyngi. Owocem tych niezapomnianych podróży są wspomnienia, których wyrazem jest wystawa zdjęć dziewięciorga autorów.

Autorzy wystawy: Witold Bargiel, Katarzyna Brzustewicz, Philip Gray, Ewa Grzeszczuk, Barbara Karlewska, Małgorzata Kos, Joanna Malinowska, Joanna Stepaniuk, Mariola Szreiber.

A oto komentarz Ewy Grzeszczuk do całego przedsięwzięcia: „Lejda i jej mieszkańcy … – nie wiedziałam, że ta fotograficzna, holenderska przygoda aż tak bardzo uzależnić może … Mną zawładnęła całkowicie!!! Powtórnie i z wielką radością wróciłam tam z grupą Toruńskich Spacerów Fotograficznych tego lata …
Do miasta rodzinnego Rembrandta, gdzie odnaleźć można czar dawnej Holandii … Do cudownych jej mieszkańców, którzy czekali na nas z niecierpliwością …
To miasto wyjątkowe, bo ludzie w nim tacy właśnie – serdeczni, otwarci i z niebywałym potencjałem twórczym w sobie …Niezwykle fotogeniczne miasto, czego potwierdzeniem dwie wystawy poplenerowe w Toruniu!
W tym roku dołączyły kadry z Getyngi, której nie miałam sposobności odwiedzić … Może w przyszłym roku się uda …

Poniżej wybór zdjęć z wystawy i wernisażu.

 

 

 


Zdjęcie miesiąca – wrzesień 2018 – Zbyszek Filipiak + wyróżnienia – 100. TSF!

O wyjątkowym, bo SETNYM (!!!) TORUŃSKIM SPACERZE FOTOGRAFICZNYM pisze jego główna organizatorka – Gosia Kos.

100. TSF w Nieszawie – nadwiślana nostalgia

 

To takie łatwe – otworzyć migawkę i utrwalić upiorne piękno umierającego miasteczka. I  takie trudne – zamknąć oczy, by ożywić uśmiechnięte pary na ryneczku, rabina przed synagogą, rybaków na Wiśle i roześmianych chłopców płoszących szpaki w czereśniowych sadach.

Na jubileuszowy spacer umówiliśmy się w Nieszawie, odległej zaledwie 30 km od Torunia, jednak tkwiącej jakby w zupełnie innej rzeczywistości. Z żalem znajdowaliśmy ślady dawnej świetności miasteczka, wyobrażając sobie, jak pięknie mogło tu być kilkadziesiąt lat temu.

Zrujnowane zabytkowe kamieniczki wokół rynku, domy rzemieślników, sklepy kupców i wszechobecna cisza. Klucząc uliczkami mijaliśmy rozpadające się zabudowania dawnego folwarku przyklasztornego, gorzelni, dworku sławnego syna tej ziemi Stanisława Noakowskiego.

Jasnymi punktami w tym onirycznym pejzażu był klasycystyczny budynek muzeum, dwa zabytkowe kościoły z pięknymi wnętrzami i klasztor, otoczony urokliwym, zadbanym ogrodem. Sympatyczna siostra serafitka oprowadziła nas po wnętrzach dawnego klasztoru franciszkanów, a wiekowa, ale sercem młoda, inna siostra przybliżyła nam historię fary. Nie obyło się bez rozmów z mieszkańcami miasteczka, które potwierdziły starą prawdę, że sprawy nie zawsze są takimi, jak je postrzegamy.

Nieszawa skłania się ku Wiśle, więc nogi poniosły nas ku rybackim łodziom na trawiastym brzegu. Przy dawnej promenadzie czekał na nas jedyny w Polsce prom łopatkowy, umożliwiający przeprawę na drugi brzeg. Można z niego podziwiać wpisane w panoramę miasteczka wieże kościołów, nieliczne już dachy i wiekowe lipy. Odbyliśmy króciutki rejs i mijając nadrzeczne zarośla i zabronowane pola zatrzymaliśmy się na odpoczynek i wspomnienia. Słońce jak gorący słonecznik odbijało się w wodach tak dobrze znanej nam, a jednak innej, nieszawskiej Wisły.

Płynęła rzeka, płynął czas….. 
Nieszawa…osierocone miasto. Byliśmy tam przez mgnienie chwili. Zdjęcia i wspomnienia pozostaną.

Gratulacje za udane zdjęcia i podziękowania za stworzenie niezapomnianej atmosfery należą się wszystkim. Jesteśmy wspaniali!

Zdjęciem miesiąca zostaje wymowny obraz Zbyszka Filipiaka (w roli głównej Piotr Wiśniewski, nieszawski rzeźbiarz i gawędziarz).

Fot. Zbyszek Filipiak

 

Wyróżnienia dla:

Adama Markiewicza za portret naszego Piotra Wróblewskiego w odchodzącej w niepamięć technice fotografii analogowej.

Adam Markiewicz

Fot. Adam Markiewicz

 

Darka Kilana i jego pomocnika Suwaka Silvertone’a za epicką opowieść o Nieszawie

Darek Kilan

Fot. Darek Kilan

 

Marcina Jadzińskiego za dojmujący smutek pustej ławki

Marcin Jadziński

Fot. Marcin Jadziński

 

Grzegorza Chudzika za malownicze zdjęcia ,,takiej pięknej katastrofy”

Grzegorz Chudzik

Fot. Grzegorz Chudzik

 

Pauliny Komorowskiej, Philipa Gray’a, Piotra Kożurno, Piotra Kromkiewicza, Adriana Krzosa i Tomka Drwięgi za barwny ,,optymizm mimo wszystko”…

Paulina Komorowska(1)

Fot. Paulina Komorowska

 

Philip Gray

Fot. Philip Gray

 

Piotr Kożurno

Fot. Piotr Kożurno

 

Piotr Kromkiewicz

Fot. Piotr Kromkiewicz

 

Adrian Krzos

Fot. Adrian Krzos

 

Tomek Drwięga

Fot. Tomek Drwięga

 

Jadwigi Mikołajczyk za ,,małe jest piękne”

Jadwiga Mikołajczyk(1)

Fot. Jadwiga Mikołajczyk

 

Tytuł ,,Model miesiąca” przypada Piotrowi Wróblewskiemu,
Tytuł ,,Wędrowniczek Spaceru” otrzymuje za hart ducha dzielna Helenka.

40544397_1887007108048491_2187410699070734336_o

Fot. Darek Kilan

 

Specjalne podziękowania dla Aury, która hojnie nas obdarowała słońcem, bryzą i błękitem.

DSC_7255

Fot. Zbyszek Filipiak

Małgorzata Kos

 


Zdjęcie miesiąca – sierpień 2018- Jadwiga Mikołajczyk + wyróżnienia

 

Plener zatytułowany „Zachód i wschód słońca w Ciechocinie” zorganizował tamtejszy gospodarz, czyli Philip Gray i to do niego należy wybór „Zdjęć miesiąca” oraz opis wydarzenia.

„TSF 99 był nietypowy, gdyż odbył się w różnych miejscach i trwał dwa dni.  Naszemu fotografowaniu i grillowaniu w sobotę przeszkodził jeden mały deszcz – niewielki problem! (Dziękuję Wszystkim za przywiezione jedzenie i picie i pomoc w kuchni).

Przywilejem było przebywanie w centrum tylu przyjaciół, którzy świetnie się bawili. Przywilejem była też możliwość wykonania trudnego zadania, którym jest wybór „Zdjęcia miesiąca”.

Jak zawsze, świetnie jest móc doświadczyć tylu różnych i niespodziewanych sposobów widzenia i chwytania tego, co jest wokół nas, ale często niezauważone”. Philip Gray

Zdjęcie miesiąca – Jadwiga Mikołajczyk – wieczorna kąpiel Spacerowiczów w jeziorze Okonin

39060368_10215010417366417_2588450053404229632_o

Wyróżnienie – Maciej Koziński – zachód słońca nad Okoninem

39099560_10215163518233144_3277104581363892224_n

Wyróżnienie – Mariusz Sarzyński – zachód słońca nad Okoninem


Zdjęcie miesiąca – lipiec 2018 – Jarek Fisz + wyróżnienia

Wakacje to czas podróży.

Na nasz 98 Toruński Spacer Fotograficzny wybraliśmy się 40 km na północny-wschód od Torunia, do miasta położonego w zakolu Drwęcy, Golubia-Dobrzynia. Historia tego miejsca sięga II poł. XIII wieku. To Krzyżacy wykorzystując obronne położenie osady nad rzeką, zbudowali na wzniesieniu zamek obronny (1296-1306).

Od 42 lat odbywa się w Golubiu na zamku Wielki Międzynarodowy Turniej Rycerski, który przyciąga wielu turystów a miasto ożywa.

Spotkaliśmy się na Rynku w Golubiu, w domu „Pod Kapturem” z II poł. XVIII w. gdzie mieści się Informacja Turystyczna. Od Przewodnika, człowieka z pasją, dowiedzieliśmy się o ciekawostkach związanych z tym regionem a następnie mogliśmy oglądać miasto z wieży kościoła św. Katarzyny. Przeszliśmy uliczkami miasteczka, gdzie poznaliśmy zabytki, zabudowę oraz mieszkańców z ciekawą historią. Wydaje się jakby czas tutaj płynął bardzo wolno, swoim rytmem. Na koniec zawitaliśmy na zamek golubski gdzie na chwilę przenieśliśmy się w inny wymiar, świat wojów, rycerzy, turniejów i pokazów.

Tytuł zdjęcia miesiąca zdobywa: Jarek Fisz.

Fot. Jarek Fisz

 

Wyróżnienia trafiają do:

Dariusza Chwiałkowskiego

Fot. Dariusz Chwiałkowski

Mariusza Sarzyńskiego

Fot. Mariusz Sarzyński

Zuzanny Igi Kubackiej

Fot. Zuzanna Iga Kubacka

Piotra Wróblewskiego

wrobel

Fot. Piotr Wróblewski

Organizacja 98 TSF i tekst – Kasia Rubiszewska


Zdjęcie miesiąca – czerwiec 2018 – Joanna Stepaniuk + wyróżnienia

 

Na 97. Toruńskim Spacerze Fotograficznym odwiedziliśmy niedawno otwarty Olenderski Park Etnograficzny w Wielkiej Nieszawce.

Park jest urządzony z dużą dbałością o szczegóły, domostwa są otoczone polami i ogródkami uprawnymi, chaty wyposażone w przedmioty ukazujące styl życia Olendrów. Tym bardziej zagłębiliśmy się w klimat dawnych gospodarstw, a w części z nas odżyły wspomnienia z dzieciństwa – wakacyjna beztroska pod okiem rodziny.

 

Zdjęcie miesiąca – Joanna Stepaniuk

 

Dom, który cierpliwie, cicho czeka na powroty jego mieszkańców, zawsze przyjmujący, dający bezpieczne schronienie. Dom, w dawnych osadach – centrum wszechświata.

36087534_1924731764237564_8084801443913007104_n

Fot. Joanna Stepaniuk

Wyróżnienia:

 

Zdjęcie Marioli Schreiber trafnie opisuje komentarz Stanisława Jasińskiego: „Deska pamięta, że była drzewem”.

35884287_1924732117570862_6262680737024049152_n

Fot. Mariola Schreiber

 

Wspomnienia dawnych mieszkańców przyjęły czasem wręcz namacalną postać.

35963563_1924732290904178_6524396789703901184_n

Fot. Karol Gierad

 

Zdjęcie Philipa świetnie oddaje styl życia Olendrów – duża prostota i kierowanie się przede wszystkim funkcjonalnością używanych przedmiotów połączona z dbałością o piękno codzienności.

35807909_2077114279228028_6226222232822087680_o

Fot. Philip Gray

Tekst i organizacja pleneru: Magdalena Białecka


Zdjęcie miesiąca – sierpień 2016 – Marek Mrozowicz

Nowoczesna fontanna na rynku w Chełmnie szybko stała się jednym z najbardziej fotografowanych obiektów w mieście. Trzeba jednak było 75. Toruńskiego Spaceru Fotograficznego i oka Marka, aby pokazać ją jednocześnie atrakcyjnie, jak i nieszablonowo. Zdjęcie wyróżniono w konkursie „Kujawsko-pomorskie na wakacje”, organizowanym na Instagramie przez oficjalny profil województwa. Gratulujemy!

Publikacja Instagram

13901514_687454204742040_3521084284055638593_n

Fot. Marek Mrozowicz

 

 

 

 

 


Zdjęcie miesiąca – wrzesień 2014 – Paweł Modliński

Wróćmy jeszcze na moment do pleneru w Chełmży (sierpień 2014). Paweł dobrze ujął jej klimat…

Fot. Paweł Modliński

Fot. Paweł Modliński