Kujawsko-Pomorskie

Zdjęcia miesiąca – grudzień 2021- Anarike Rijn, Ania Szymańska, Dorota Braziewicz, Łukasz Budzyński, Ania Rusiłko

Na 139. spacer wybraliśmy się do Skłudzewa, gdzie w malowniczym zespole pałacowo-parkowym mieści się Fundacja Piękniejszego Świata. Po przekroczeniu bramy znaleźliśmy się w niezwykłej przestrzeni, w której przenikają się potęga przyrody, duch historii i twórcza energia artystów zainspirowanych magią tego niezwykłego miejsca.

Pochmurne tego dnia niebo i przygaszone światło dodawało potężnym drzewom, zaroślom wokół stawu i licznym rzeźbom plenerowym aureolę nierealności i tajemniczości. Przeciwieństwem były wnętrza, tchnące radosnymi kolorami obrazów, tkanin, instalacji i drobiazgów z ceramiki i metalu. Wszystko to odzwierciedlają albumy spacerowiczów, patrzących na to samo, a jednak jak różnie to widzących. Uczestnicy pleneru stworzyli, jak zwykle, atmosferę zgranej grupy, w której indywidualizm nie kłóci się z poczuciem wspólnoty, a uśmiech jest najlepszym tłem dla wspólnych działań.

Z wszystkich zdjęć pozwoliłam sobie, ustawiając ich autorów razem na najwyższym stopniu podium, wybrać te fotografie, które poruszyły mnie najbardziej i najdłużej przykuły moją uwagę.

Anarike Rijn dziękuję za wehikuł czasu i przeniesienie mnie w świat pierwszych prób z utrwalaniem obrazu i zapomnianych technik fotografii.

Anarike Rijn (Anna Gałka)

***

Ani Szymańskiej dziękuję za zmysłowe obrazy, które pozwalają zanurkować w fantastyczny kolor, tak przyjemny dla oczu.

Anna Szymańska

***

Dorocie Braziewicz dziękuję za zagadki, jakimi zdają się jej fotografie pełne niedopowiedzeń.

Dorota Braziewicz

***

Łukaszowi Budzyńskiemu dziękuję za poruszenie wyobraźni, w której pień drzewa jawi mi się jako normańskie zamczysko, a dwie postaci z różnych światów wyciągają do siebie dłonie w przyjaznym geście.

Łukasz Budzyński

***

Ani Rusiłko dziękuję za czułość, z jaką zbliża obiektyw do drobiazgów.

Anna Rusiłko

***

139.TSF opisała, zdjęcia wybrała i zestawiła – Małgorzata Kos

139 TSF w Skłudzewie. Fot. Karol Gierad

Zdjęcie miesiąca – sierpień 2021 – Magdalena Białecka

Czy Krzyżacy kiedykolwiek w historii najechali zbrojnie Wąbrzeźno?

Raczej nie, mając świadomość nieco… niewygodnego historycznie faktu, iż mieszkańcy miasta brali udział w bitwie pod Grunwaldem po… „niewłaściwej” stronie.

Aby jednak rozwiać wszelkie wątpliwości, pytanie to należałoby zadać Grzegorzowi Banasiowi, miejskiemu przewodnikowi i historykowi, którego opowieścią rozpoczął się 135 Toruński Spacer Fotograficzny. Spacer, podczas którego „Krzyżacy” (Toruńczycy), uzbrojeni w fotograficzny oręż wszelkiego rodzaju, przedeptali wąbrzeskie uliczki, nie pozostawiając za sobą jednak poobcinanych toporami głów, bogatsi za to o mnóstwo znakomitych fotografii.

Inspiracji dostarczała milcząca, bogata w detale architektura, gadatliwi i zaciekawieni najazdem mieszkańcy, rozwrzeszczane kaczki-plażowiczki, śpiewny koncert szant, głucha poranna bezczynność na wpół śpiącego jeziora oraz chrzęst blach giętych podczas wyścigu wraków.

Mój wybór zdjęć, które zasługują na wyróżnienie, jest, jak zazwyczaj, czysto subiektywny, podyktowany jednakże tym, czego sam w fotografii szukam i doceniam – kompozycją, plastyką i estetyką, umiejętnością wykorzystania światła, a zwłaszcza cienia… i elementem zaskoczenia.

Zdjęciem miesiąca ogłaszam niniejszym fotografię otwierającą album Magdy Białeckiej, który to album (w całości) nazwałbym chętnie albumem miesiąca (gdyby takowe wyróżnienie było przyznawane).

Fotografia jest skonstruowana z lekkością i, pewnego rodzaju, skromnością. Pozwala na zatrzymanie się na moment, odnalezienie historii pozaszywanych w wieloplanowej kompozycji. Czarnobiała estetyka (której Magda jest wierna w całym albumie), bogata w smaczne szarości, wycisza oraz pozwala na skupienie i cieszenie się obrazem. Osobiście przypomina mi nieco styl Vivian Maier i innych mistrzów streetphoto. Chciałbym zwrócić też uwagę na zastosowaną technikę – zdjęcie (i cały chyba album) wykonane jest obiektywem o „podstawowej” ogniskowej (prawdopodobnie 35-ką, 50-ką, lub podobnym), z nieprzesadnie otwartą przesłoną. Bez mizdrzenia się do oglądającego szerokim kątem, małą głębią ostrości (której sam, niestety, nadużywam…) czy innymi wyrafinowanymi fajerwerkami technicznymi.

Czy już wspominałem o tym, że warto obejrzeć cały spacerowy album Magdy – spójny, jednolity, w ogromnej większość fotografii zachwycający?

Oglądać z piosenką „Maybetomorrow” Stereophonics.

Magda Białecka (Zdjęcie miesiąca)

Zdjęcia ze spaceru, które zasługują na wyróżnienie oraz, ex aequo, drugie miejsce na długim podium (równorzędne, kolejność przypadkowa):

„Król życia” Ani Rusiłko – czy znajdzie się ktoś, u kogo nie wywołał uśmiechu na twarzy? Zabawny, groteskowy kadr i humor, bardzo ładna konwersja do czerni i bieli, akcentująca wietrzącego zimny łokieć modela (prawdopodobnie wabi się Trump).

Oglądać z piosenką „Rockstar” Nickelback.

Anna Rusiłko (wyróżnienie)

Wśród fotografii Ani na uwagę zasługuje też zmęczony życiem, wyalienowany gawron, przypominający nieco wracającego z nocnych wojaży Bohdana Łazukę z filmu „Nie lubię poniedziałku”.

Oglądać oczywiście z melodią z filmu autorstwa nieodżałowanego Jerzego „Dudusia” Matuszkiewicza.

Anna Rusiłko (wyróżnienie)

Sandra Waśniewska i Wąbrzeźno w kawałkach – to zdjęcie „robi” kompozycja. Elegancka nierównowaga, przypominająca nieco czekające na ułożenie kilkuelementowe puzzle dla dwulatków lub tangram. Spiralna, niemal podręcznikowa kompozycja, nieco niepokojąca.

Oglądać z „Red Right Hand” Nicka Cave’a.

Sandra Waśniewska (wyróżnienie)

Kolejna fotografia Sandry Waśniewskiej jest moim osobistym laureatem w kategorii porannego krajobrazu. Przyjemne dla oka szarości, z akcentem na samotnika na środku jeziora.

Oglądać z „River flows in you” Yiruma.

Sara Waśniewska (wyróżnienie)

Darek Kilan, w umiejętny sposób kadrując i kolorując to zdjęcie, zaatakował z zaskoczenia moje mięśnie odpowiedzialne za śmiech, podnosząc temperaturę o kilkanaście stopni i przenosząc mnie w z Wąbrzeźna do Acapulco.

Oglądać z „Kokodżambo” artysty nieznanego.

Darek Kilan (wyróżnienie)

Ten sam autor (Darek Kilan) wywołał mój ciepły uśmiech tą kilkuplanową, pełną spokojnego ciepła, znakomicie wypatrzoną i ustrzeloną kompozycją.

Oglądać z „Wonderful Life” w interpretacji KatieMelua.

Darek Kilan

Zaskakująca, przestrzenna kompozycja Ani Gałki, wykonana we właściwym miejscu, we właściwy sposób i we właściwym momencie (pół sekundy później… byłaby to tylko szczelina w drzewach).

Oglądać z „Freedom” Georga Michaela.

Anna Gałka (wyróżnienie)

„Easy Rider” Asi Stepaniuk zdobył moje serce swoją zawadiackim kowbojskim luzem i ciasną, elegancką tele-kompozycją.

Oglądać (tu wielkie zaskoczenie…) z „Born To Be Wild” Steppenwolf.

Joanna Stepaniuk (wyróżnienie)

To zdjęcie Asi Stepaniuk postanowiłem wyróżnić ze względu na estetykę światła, a raczej jego odwiecznego antagonisty – cienia. Bo w sztuką jest nie to, aby umiejętnie oświetlić, ale o to, aby umiejętnie nie oświetlić. Mały minus za wybór modela…

Joanna Stepaniuk (wyróżnienie)

Zdjęcie Agaty Jankowskiej, z autosanem przyczajonym w cieniu do skoku na rozgadane emerytki, niczym ilustracja do kolejnej książki Stephena Kinga. Ładnie skomponowane i wypatrzone, bogate w szarości.

Oglądać z „The Sound of Silence” w wykonaniu Disturbed.

Agata Jankowska (wyróżnienie)

Na zakończenie Asia Stepaniuk, w przeuroczej fotografii grupowej, wykorzystująca rytmiczne powielenie kadru, opowiada o tym kto spacerował i po co, i w jaki sposób osoby mówiące różnymi głosami, językami, prezentujące odmienne gusta, punkty widzenia, estetyki… z odpowiedniej perspektywy są podobne i nie od odróżnienia.

Oglądać z „Vertigogo” ze ścieżki dźwiękowej z filmu „Cztery pokoje”.

Joanna Stepaniuk (wyróżnienie)

135. TSF opisał i zdjęcia wyróżnił Mariusz Sarzyński, organizator 135. TSF, pleneru w Wąbrzeźnie


Zdjęcie miesiąca – czerwiec 2021 – Anna Rusiłko

133 TSF w Gniewkowie – pierwszy od dawna zrealizowany w grupie – opisuje organizator, Piotr Wróblewski.

Drodzy, nieustraszeni przyjaciele spacerów, fotografii i wspólnej biesiady

Pierwsze, tegoroczne spotkanie twarzą w twarz, w oparach gniewkowskiego upału, pod tytułem 133 TSF w GNIEWKOWIE znajduje swój finał.

Zdjęcia Was wszystkich to niepospolite kadry, dokumentacja miasteczka, nasze postaci w zabawnych pozach, krotochwile i wizje.

Trudno wybrać to co najlepsze, najoryginalniejsze, ponieważ każdy z nas, swoim subiektywnym okiem, wyłowi to co mu przypadnie do gustu. W myśl sentencji – de gustibus non est disputandum, przedstawiam swój wybór:

[ Zdjęcie miesiąca ]

Anna Rusiłko –  Maki ( Świetna interpretacja makowego pola w szarych tonacjach egzystencji. Równocześnie, muzyczne skojarzenie z okładką  płyty zespołu Dead Can Dance – Anastasis ).

Anna Rusiłko

[ Wyróżnienia otrzymują ]

  1. 1. Ola Biały – Żyrandol – lśniący głębokim mosiądzem, rozświetlony delikatnym światłem, niczym statek kosmiczny ( jakby z Odysei Kosmicznej 2001  Stanleya Kubrica, chcący rozkołysać się tańcem, w rytmie Straussowskiego walca.
Ola Biały
  1. 2. Agata Jankowska – Za niebieskie światło, płynące z witraża z wizerunkiem Jezusa
Agata Jankowska
  1. 3. Grzegorz Chudzik – Za tajemnicze misterium świateł i cieni z pochylonym krzyżem
Grzegorz Chudzik

1.4. Wojciech Balczewski – Za świetlistego zwycięzcę na dumnym rumaku

Wojciech Balczewski

1.5. Darek Kilan – Za umierający pruski mur otoczony miłością drzew

Darek Kilan

1.6. Anna Rusiłko – Za Żyrandol Swiatła, także w rytmie walca z filmu S. Kubrica

Anna Rusiłko

( kosmiczną klamrą spinając, kończę wyróżnienia)

Dziękuję

Wasz Piotr


„Toruńskie Spacery Fotograficzne 2010-2020”. Nasz album na dziesięciolecie działalności

Nasza konsekwencja, upór i praca zostały docenione. Album jubileuszowy ukazał się drukiem i w czwartek, 4 marca 2021 r. dojdzie do jego oficjalnej premiery – poprzez transmisję na fb Książnicy Kopernikańskiej. Spotkanie z redaktorami albumu i jednocześnie członkami zarządu Stowarzyszenia Toruńskie Spacery Fotograficzne (Paulina Komorowska, Daria Troczyńska, Zbyszek Filipiak) poprowadzi Katarzyna Kluczwajd, która do w/w albumu napisała okolicznościowy artykuł poświęcony fenomenowi TSF.

Podczas premiery ogłoszone zostaną konkursy, dzięki którym będzie można wygrać egzemplarze książki, której druk umożliwiło wsparcie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

To 152 strony, ponad 230 fotografii 79 autorów – obrazy zebrane podczas plenerów realizowanych w całym regionie Pomorza i Kujaw – poza Toruniem zobaczymy m.in. Bydgoszcz, Włocławek, Grudziądz, Mogilno, Kruszwicę, Brodnicę, Nieszawę, Okonin, Turzno, Chełmno, Chełmżę, Ciechocin, Aleksandrów Kujawski, czy Szafarnię. Piękno przyrody i krajobrazu, architektura budynków – zabytkowa i nowoczesna, ujęcia codziennego życia mieszkańców oraz osobiste poszukiwania plastyczne uczestników naszych comiesięcznych plenerów.

Jest, co oglądać!

Front okładki ze zdjęciem Witolda Bargiela
Tył okładki ze zdjęciem Joanny Stepaniuk
Spis autorów ze zdjęciem Jarka Fisza

Dołącz do wydarzenia na fb: LINK 1

Weź udział w konkursach i wygraj album: LINK 2

Grzegorz Giedrys (Gazeta Wyborcza) o jubileuszu i albumie TSF: LINK 3

Autor tekstu: Zbyszek Filipiak


Zdjęcie miesiąca – grudzień 2020 – Piotr Wróblewski

Ostatni plener 2020 roku poświęcony został konkretnemu człowiekowi i pamięci po Nim. Jednocześnie poświęciliśmy go na swój sposób również sobie wzajemnie, pogrążeni w smutku, osamotnieni po odejściu Kogoś tak ważnego.

Paweł „Biały Gołąb” Długokencki to najlepszy przykład na to, jakich ludzi przyciągają Toruńskie Spacery Fotograficzne. Stuprocentowy wrażliwiec, utalentowany poszukiwacz piękna i prawdy, pełen dobrych intencji, skromności, serdeczności, przyjaźni. Przy tym człowiek o wysokim intelekcie, zaangażowany w życie kulturalne, a w codziennym obyciu – klasyczny gentleman, jakich dzisiaj spotyka się bardzo rzadko.

Co powiedzieć, gdy takiego człowieka ma zabraknąć już na zawsze? Nie sposób ubrać to w słowa. Sposobem na wyrażenie uczuć może stać się wówczas fotografia. Wielu Autorów poświęciło 127.TSF pamięci Pawła, twórczo odczytując zaproponowany przez Krzysztofa Skowrońskiego temat: „Światło w mroku”. Oto subiektywny wybór najpiękniejszych i najbardziej emocjonalnych prac.

[ ZDJĘCIE MIESIĄCA ]

Piotr Wróblewski. Swobodny układ barwnych plam wydaje się wylewać z ram kadru. Poruszony ocean, niebo, a może dusza przekraczająca wymiary?

Piotr Wróblewski

[ WYRÓŻNIENIA ]

Anarike Rijn. Część Autorów próbowała swych sił w fotografii kreacyjnej, bardziej lub mniej nawiązując do osoby i wizerunku Pawła, nazywanego przez nas w TSF Białym Gołębiem. Najbardziej w pamięć zapada wizja Ani.

Anarike Rijn

Magdalena Białecka skomentowała swoją fotografię: „Czasem trudno to światło zauważyć, ale ono jest”.

Magdalena Białecka

Katarzyna Rubiszewska znana jest ze swoich efektownych ujęć krajobrazów, zwłaszcza obszarów leśnych. Tym razem „przeszła samą siebie”. Ma się wrażenie, że obraz żyje, nad powierzchnią wody porusza się mgła, dzieje się wielki teatr przyrody. Zwłaszcza, kiedy patrzymy na fotografię dłużej, skupieni, w ciszy.

Katarzyna Rubiszewska

Obszar zadrzewiony odwiedziła też Małgorzata Kos. Znów zagrało światło, mgła, otworzył się tunel tajemnicy.

Małgorzata Kos

Zdjęcie Karola Gierada jest zaproszeniem do spaceru. Wstępując w zaciszną przestrzeń parku, przy odblasku latarni, spotkał na drodze pierwszy grudniowy śnieg. Bez wątpienia szedł w towarzystwie duszy naszego łagodnego, wiernego Przyjaciela Pawła.

Karol Gierad

„Paweł, to dla Ciebie. Uczyłeś mnie patrzeć. Oceń, czy byłam dobrą uczennicą” – Ola Biały.

Ola Biały

Piotra Kromkiewicza wiązała z Pawłem więź szczególna.

Paweł Kromkiewicz

W niebo spojrzała również Mariola Szreiber. Co odnalazła? Granicę wymiarów? Podróż, która wcale się nie zakończyła?

Mariola Szreiber

Biały Gołąb żył kulturą i sztuką, szczególnie żywo dyskutując o muzyce. Wysmakowane zdjęcie kontrabasisty (w gamie odcieni od pełnych niemal czerni i bieli, poprzez szarości) autorstwa Mieczysława Matyasika sprawiłoby mu szczególną radość.

Mieczysław Matyasik

Wielu Autorów odbyło 127.TSF na przedświątecznym Starym Mieście, na które spadło w końcu nieco płatków śniegu, co przydało ujęciom dodatkowego efektu. Skorzystała z niego również Anna Rusiłko, prezentując nam wymowną wypowiedź z dziedziny „street-foto”.

Anna Rusiłko

Joanna Stepaniuk uczestniczyła w szeregu prywatnych plenerów z Pawłem. Tak wspominała późniejszy plener bez Niego (czy jednak na pewno bez Niego?): „Kilka dni temu miałam pierwsze podejście do tego albumu, ale było paskudnie zimno i nie było warunków na zrobienie tego, co chciałam… Łaziłam ponad 2 godziny, zmarzłam i nic nie miałam i… wyczerpał mi się akumulator (nie pamiętam kiedy mi się to zdarzyło), zmieniłam na zapasowy i… wyczerpał się po kilku zdjęciach (to mi się nie zdarzyło na 1000% NIGDY!!!), to mówię sobie… „Dobra, Paweł, idę do domu… dziś nic z tego nie będzie…”.

Pierwsza fotografia najbardziej podobała się widzom galerii grupy TSF w internecie…

Joanna Stepaniuk

…druga zaś znacząco uwieńczyła bogaty w emocje album Aśki.

Joanna Stepaniuk

Do „godła” Pawła nawiązała też m.in. Małgorzata Marciniak-Banach.

Małgorzata Marciniak-Banach

Joanna Malinowska pokazała obraz po części trudny, czy nawet bolesny w odbiorze. A jednocześnie przepełniony swoistą medytacją.

Joanna Malinowska

Paulina Jakubanis pożegnała zaś Pawła jeszcze inaczej. Zapewniając jednocześnie poruszającą, ale i kojącą kodę do tego szczególnego albumu.

Paulina Jakubanis

Dziękuję wszystkim uczestnikom 127.TSF – za ich oddanie niełatwemu tematowi, bardzo osobiste emocje oraz pomysłowość. Jak już wcześniej zauważyłem przy fotografiach Karola i Asi Stepaniuk, nie były to zupełnie indywidualne, czy samotne spacery. Paweł był, jest i będzie z nami.

Zbyszek Filipiak

A w post-scriptum portret Pawła autorstwa Darka Chwiałkowskiego.

Dariusz Chwiałkowski

Zdjęcie miesiąca – listopad 2020 – Dariusz Chwiałkowski, Łucja Stedart, Magdalena Białecka

Na 126. Toruński Spacer Fotograficzny wybraliśmy się do Turzna. Tym razem był to spacer indywidualny ze względu na trudne, pandemiczne czasy, w jakich przyszło nam żyć. Głównym obiektem fotograficznej przechadzki była Aleja Dębowo-Lipowa na Smaruju oraz  Zespół  Dworca Kolejowego, niemniej , jak to zazwyczaj bywa, nogi poniosły spacerowiczów nieco dalej,  poza wskazane obszary. Tyle pięknych zdjęć powstało i tak różnorodnych: nastrojowych, surrealistycznych, o charakterze dokumentalnym, szerokich i wąskich kadrów, zdjęć detalu, obrazów ukazujących piękno przyrody i piękno natury rzeczy oraz połączenia obydwóch. Trudno byłoby podsumować to wydarzenie tylko jednym obrazem.

Zdjęcia wybierałam wspólnie z Kasia Pawłowską – turznianką , opiekunką i propagatorką Alei, dobrym duchem Turzna – działaczką społeczną o wielkim sercu i zapale. Zdjęcia miesiąca w większości  wybierałyśmy wspólnie, jednocześnie jednak każda z nas pozwoliła sobie na osobisty wybór zdjęć, które wskazujemy jako  wyróżnione.

Na mnie największe wrażenie zrobiły obrazy, które zachwyciły mnie od pierwszego wejrzenia, które porwały mnie tym, co przedstawiały i jednocześnie zaprosiły do wyjścia poza to, co widoczne dla oczu – w sferę marzeń, rojeń, historii, które przywoływały lub tworzyły, które zdawały się głosem  naszych czasów, tych czasów.

A na Kasi? Oto Jej głos:

Osobiście jestem mega oczarowana i wzruszona tym, jakie zakamarki samej Alei Dębowo-Lipowej, Zespołu Dworca Kolejowego w Turznie oraz różnych miejsc w naszym Turznie „zauważyli swoim okiem i obiektywem” artyści fotografii, którzy zaszczycili swoją obecnością moją miejscowość, którą kocham i się z nią identyfikuję.

ZDJĘCIA MIESIĄCA:

1.

Dariusz Chwiałkowski

fot. Dariusz Chwiałkowski

komentarz Moniki: Surrealistyczne, filmowe i jak określiła Kasia „thrillerowe” ujęcie dworca. Wyłączmy logiczne myślenie i  stajemy oko w oko z wizją autora, dając się ponieść  emocjom.

2.

Łucja Stedart

fot. Łucja Stedart

komentarz Kasi: Tradycyjne ujęcie, ale niezwykle przemyślane lub świetnie  uchwycone sercem . Obraz zza klonowych liści, zza torów – taki z oddali, który  wielu  osobom się podobał. Pokazuje cały zespół dworcowych budynków, co zwykle z bliska jest trudne do uchwycenia. Podoba mi się zarówno kompozycja, jak i kolorystyka tego zdjęcia w brązowo-żółtej, typowo jesiennej tonacji.

3.

Magdalena Białecka

fot. Magdalena Białecka

komentarz Moniki: Zazwyczaj w szerokich kadrach mam upodobanie, a jeśli detal to z czynnikiem ludzkim. Ale ten obraz jest wyjątkowy, nie sposób przejść obok niego obojętnie. Z jednej strony świetna forma wsparta działaniem koloru oraz światła i cienia. Dzięki nim obraz żyje i mocno oddziałuje. Z drugiej strony  treść, bo układ  linii schodów kieruje do rozważań na temat ludzkich poczynań, schodów życia, które oby jak nasz Paweł Biały Gołąb „Będziesz (…) potem ze śmiechem opowiadać”. Odnajduję tutaj także pewną dwoistość natury rzeczy,  obraz piękny w „realu” w marzeniu sennym staje się koszmarem, spiralą wciągającą do środka, w głąb nieznanego.

WYRÓŻNIENIA Kasi Pawłowskiej

1.

Łucja Stedart

fot. Łucja Stedart

Zdjęcie z „przebitką” kobiecej sylwetki. Może nie jest ono zbyt typowe, jeśli chodzi o ukazanie przyrody, to jednak to, że fotograf wpadł na taki pomysł, żeby pokazać swoje „czucie” tej alei, po której jakoby przechadzać się może duch kobiety, może Felicji, może po prostu alei, jako kobiety, to dla mnie symboliczny strzał w dziesiątkę.

2.

Kasia Rubiszewska

fot. Kasia Rubiszewska

Jestem po prostu zakochana w tym zdjęciu zrobionym w przesmyku pomiędzy budynkami, gdzie widać tablice z napisem peron 2. Przywołuje ono bardzo mi bliskie wspomnienia. To miejsce, w którym po raz pierwszy umówiłam się na randkę ze swoim przyszłym mężem w październiku 1994 roku jest dla mnie szczególne, a fotografka pięknie je uchwyciła, artystycznie na zdjęciu.

3.

Małgorzata Kos

Fot. Małgorzata Kos

Chciałabym docenić tym jednym zdjęciem właśnie ten trud i frajdę fotografów, którzy starali się pokazać TURZNO w sposób nieoczywisty. Jest naprawdę wiele, wiele zdjęć, które kocham, jeśli nie powiedzieć, że doprawdy prawie wszystkie. Naprawdę. Niemniej  wybrałam jedno, takie słodkie, nieoczywiste, wieloznaczne i symbolicznie i jesiennie ujęcie wieży zegarowej w Turznie z różową różyczką na pierwszym planie, jesiennymi liśćmi drzewa na drugim i wieżą zegarową na trzecim planie. Takie wydawałoby się, że skromne, a dla Turzna ważne, bo wieża zegarowa taką „różyczką” turznieńską jest dla mnie, dla nas.

WYRÓŻNIENIA Moniki Ciaiolo

Anna Rusiłko

fot. Anna Rusiłko

Obraz, który w swej ciekawej formie wizualnej oraz dokumentalnym, a powiedziałabym nawet naturalistycznym, aspekcie, co więcej przywołujący szczególne nawiązania do  literatury czy filmu  (m.in. do Żeromskiego ”Rozdzióbią nas kruki, wrony…” czy  „Ptaki” Hitchcock’a ) staje się swoistym odniesieniem do naszych czasów, choć tych może być znacznie więcej i bardzo różnorodnych, tak pojemny to obraz. Symbolika czarnych ptaków, ich dużej ilości  przywodzi na myśl złowrogie skojarzenia i odczucia. Z drugiej jednak strony ptaki to wolność . A jemioła?  Pasożyt zabijający drzewa, po zerwaniu i zawieszeniu pod sufitem mający przynieść szczęście. Przez pryzmat tego obrazu przyglądam się pandemii, widzę i doświadczam  izolacji, samotność doskwiera wielu z nas – to wszystko  w opozycji do owej liczebności wron. A jednak jest tutaj nadzieja. Czy każdy z oglądających ją odnajduje? 

2.

Darek Kilan

Fot. Darek Kilan

I znowu bardzo ciekawe, niezwykłe  i symboliczne ujęcie. Już sam układ linii – uporządkowanych pionowych linii  okna na drugim planie,  przecinających się z chaotycznymi, „wolnymi” liniami gałęzi wskazywać może tok interpretacji. Ja jednak idę nieco dalej, do fragmentu zieleni na gołych gałęziach i do serduszka powstałego z miejsca ubytku fragmentu szyby. To jak odradzająca się nadzieja w krajobrazie smutku i rozpaczy.

3.

Anna Rusiłko

Fot. Anna Rusiłko

W tym malowniczy,  krajobrazowym ujęciu zamknięta jest bardzo osobista historia ludzka, która nas jako odbiorców otwiera na siebie. Przepiękna metafora ludzkiego życia.

Dziękuję wszystkim koleżankom i kolegom Spacerowiczom za udział w tym spacerze i za te piękne zdjęcia.

Zapraszamy na kolejne spacery, do zobaczenia / Monika Ralcewicz-Ciaiolo


Zdjęcie miesiąca – wrzesień 2020 – Witold Bargiel

Pora na podsumowanie wrześniowego, 124. Toruńskiego Spaceru Fotograficznego, na który wybraliśmy się do kujawsko-pomorskiej Wenecji i Biskupina, pokonując część trasy słynną kolejka wąskotorową. Relację do niniejszego artykułu zapewnił organizator, Piotr Wróblewski, który jednocześnie wyróżnił szereg autorów. A w październiku zapraszamy na 125.Toruński Spacer Fotograficzny. Będziemy tym razem poszukiwać secesji w architekturze toruńskiego starego miasta oraz Bydgoskiego Przedmieścia. Nasze zdjęcia zostaną pokazane na kolejnej konferencji z cyklu „Zabytki młodszego pokolenia” oraz będą opublikowane w towarzyszącej konferencji książce z artykułami naukowymi. Plener organizuje i prowadzi, rzecz jasna, Katarzyna Kluczwajd. Termin: 3 października (sobota), zbiórka na toruńskim starym mieście o godz. 11.00 przy ul. Prostej 10.

Głos ma Piotr Wróblewski:

Drodzy Przyjaciele, przede wszystkim dziękuję Wam za przybycie do Wenecji i dobre humory pod dachem kolejowego wagonu i niebem słonecznej aury.

Wszyscy, w naszym gronie TSF robicie naprawdę  dobre zdjęcia. Jakakolwiek próba oceniania i przyznawania zdjęciom statusu najlepszych jest wyłącznie subiektywna i podyktowana aktualnym przeżywaniem przeze mnie, przedstawianych przez Was scen.

Kochajmy w sobie pasję fotografowania i rozwijajmy ją, ucząc się od siebie i rozmawiając. Bowiem najlepszą szkołą są nasze wspólne doświadczenia.

Proponuję, abyśmy w przyszłości również wybierali najlepszy album zdjęciowy z każdego pleneru. Aby drugie rozdanie Oskarów było bogatsze o tę kategorię. Można by było  raz do roku wybierać również najlepszy spacer.

Tymczasem, na dziś ogłaszam:

Zdjęcie miesiąca – Witold Bargiel – które nazwałbym – Próbą Schwytania Niezłomności

Witold Bargiel

Najlepszy album – Kasia Brzustewicz za zdjęcia, pasję i poetyckość

wyróżnienia :

–  Ola Biały – za możliwość cofnięcia się w czasie  i przejrzystego spojrzenia ( jakby oczami przodków ) na dawny, czysty świat. Bardzo subtelne zdjęcie jak dusza jego wykonawczyni

Aleksandra Biały

–  Kasia Brzustewicz – za malownicze ujęcie narodzin Janki

Katarzyna Brzustewicz

–  Joanna Malinowska – za  zwielokrotnienie weneckiego świata

Joanna Malinowska

–  Darek Chwiałkowski – który chłopców od laptopów i telefonów wysłał do chałup

Dariusz Chwiałkowski

–  Joanna Stepaniuk –  za doskonały witraż, złożony z barw i  innych, fajnych elementów kadru

Joanna Stepaniuk

–  Wojciech Balczewski – za Zagubionego Między Dachami

Wojciech Balczewski

–  Anna Koprowska – za ujęcia jak kadry filmowe ( i obsadzenie w rolach głównych) Witka Bargiela i Piotra W.

Anna Koprowska

Wasz oddany  Piotr W.


Zdjęcie miesiąca – sierpień 2020 – Darek Kilan

Sierpniowych laureatów naszego comiesięcznego konkursu wyłonił organizator 123. TSF w gminie Zbiczno, Marcin Jadziński:

Po burzliwej naradzie z moimi własnymi myślami postanowiłem jednoosobowo przyznać następujące miejsca i wyróżnienia.

Za pokazanie przyrodniczego i turystycznego charakteru Gminy Zbiczno.

1. miejsce – Darek Kilan

Fot. Darek Kilan


2. miejsce – Joanna Malinowska

Fot. Joanna Malinowska


3. miejsce – Joanna Stepaniuk

Fot. Joanna Stepaniuk

Ciekawym spojrzeniem wykazali się również:
Darek Chwiałkowski, od którego należy się uczyć jak robić solidne zdjęcia,

Fot. Darek Chwiałkowski


Jarek Fisz, który udowodnił nie po raz pierwszy, że szerokokątnego obiektywu nie trzeba się bać,

Fot. Jarek Fisz


Karol Gierad, który potrafi zwracać uwagę na detale,

Fot. Karol Gierad


Zbyszek Filipiak, który fenomenalnie sportretował uczestników spaceru, a także pokazał że streetphoto można uprawiać nie tylko w dużych miastach.

Fot. Zbyszek Filipiak
Fot. Zbyszek Filipiak
Fot. Zbyszek Filipiak
Fot. Zbyszek Filipiak

Przypomnę, że 123. Toruński Spacer Fotograficzny miał miejsce w Zbicznie, do którego przyjechaliśmy na zaproszenie Magdaleny Golubskiej, Wójta Gminy Zbiczno. Podziękowania należą się także dyrekcji Zespołu Szkół w Zbicznie, która stworzyła nam fantastyczne warunki nie tylko do spania oraz pracownikom obsług hali widowiskowo-sportowej w Zbicznie.

Osobne podziękowania należą się Darii Czapla, która pod moją chwilową nieobecność poprowadziła uczestników spaceru po malowniczej Gminie Zbiczno.

Wstępnie ustalono, że za rok w sierpniu znowu spotykamy się na terenie Pojezierza Brodnickiego, tym razem ma być to Gmina Górzno. A więc działamy 🙂

Marcin Jadziński