Dzielnice

Zdjęcia miesiąca – marzec 2020 – Zieliński, Białecka, Marciniak, Balczewski, Chwiałkowski

118. spacer TSF: Dworzec bez tajemnic,

Radio i pruski mur, 7 III 2020

Głównym bohaterem spaceru był dworzec Toruń Główny, faktycznie bez tajemnic dzięki Adamowi Olendrowi, który poprowadził nas po niedostępnych zakamarkach i umożliwił „polatanie od góry”, Andrzejowi Orłowskiemu i Panom z Kolejowej Izby Tradycji, którzy opowiedzieli o historii, odpowiadali na pytania, udostępnili kolekcję i pozwolili fotograficznie poszaleć. Dziękujemy!

Kolejowa Izba Tradycji to miejsce z magią, niektóre eksponaty są cenne w wymiarze dziejów miasta, niektóre budzą sentyment, przywołują wspomnienia, jednocześnie uświadamiają, jak szybko, coraz szybciej zmienia się świat wokół nas. Hala główna dworca po niedawnym remoncie została całkowicie przekształcona. Znak czasów, ja jednak żałuję wystroju z okresu PRL, dobrej klasy, awangardowego wówczas wnętrza w stylu socmodernistycznym. Z tych czasów przetrwał m.in. witraż z motywami nawiązującymi do form piernikowych, kiedyś w restauracji, dziś w tzw. sali VIP. Najwięcej emocji dostarczył spacer nad głowami podróżnych, po dachach, stamtąd widoki i / lub ustawki . W tunelu zwróciliśmy uwagę na zachowany fragment dawnych kafli naściennych, z sygnaturą firmy Villeroy & Boch, której początki sięgają połowy XVIII w. Choć trochę zabrakło czasu na grasowanie po peronach, to niektórym udało się to z dobrym skutkiem.

Zabrakło, bo spacerowaliśmy do dworca-widmo i dalej na Stawki. Dworzec-widmo to puste dziś miejsce po pierwszym budynku stacyjnym z 1861 roku, z pruskiego muru, rozebranego w latach 90. XX w. (ul. Dybowska 13). Zachowane (jeszcze) 2 sąsiednie prusko-murowe domy ledwie zipią, także ten pod nr. 11, kiedyś pocztowy. W 1905 roku miał być przebudowany w imponującym stylu. Dziś smutek… Nieco lepiej, ale tylko od zewnątrz, wygląda wielki dom po przeciwnej stronie ul. Dybowskiej, pod nr. 6, niegdyś na terenie wojskowym, z kasynem.

Kolejny punkt na trasie spaceru to budynek wzniesiony w 1935 roku, wówczas w podtoruńskiej wsi Stawki, dla Pomorskiej Rozgłośni Polskiego Radia, jeden z nielicznych dobrej klasy zabytków modernistycznych na lewobrzeżu. Okres świetności tego dziś „mieszkalnego radia” dawno przeminął, a wielu torunian nie wie, gdzie dokładnie pracowała owa Rozgłośnia. Dalej spacerowaliśmy ul. Łódzką, po drodze domy z pruskiego muru: niewielkie, z pięknymi werandami, jeden w stanie zaawansowanej rozbiórki, inny okazały – 2-piętrowy, z ryzalitem, z zachowaną tabliczką ze starą nazwą ulicy „Stawki Północ”. Klimatyczne podwórka, detale, dawna kuźnia, warsztat rzeźnika nadbudowany na schronie, a także wspomnienia (gadaczki) zabudowy po przeciwnej stronie ulicy, gdzie była knajpa, piekarnia, centrum życia wsi – dziś nowe osiedle.

U wylotu ul. Łódzkiej w ul. Andersa, obok domu z pruskiego muru, którego niemal każde okno jest inne, stoi figura Chrystusa ufundowana przez stawczan w 1930 roku. Jeszcze do niedawna na skwerze, z wielkim drzewem w tle. Dziś, po przebudowie ulicy, jak na wyspie. Symptomatyczna samotność w (nie)wielkim mieście, symptomatyczna zmiana / zamiana zielonej przestrzeni wspólnej na betonowy gorset dzisiejszości. Trochę to jak wybór priorytetów…

118. spacer TSF – ZDJĘCIA MIESIĄCA MARCA 2020

Widzimy to, co wiemy, dostrzegamy to, co czujemy. Od czasu spaceru świat wokół nas zmienił się, żyjemy w napięciu, w strachu o zdrowie najbliższych, szczególnie tych z grupy wysokiego ryzyka. Ta rzeczywistość – zwariowana?, abstrakcyjna? – miała wpływ na mój wybór Zdjęć Miesiąca (wszak zawsze jest subiektywny).

Choć głównym celem spaceru był dworzec, tu jawi się on bardziej jako środek wyrazu stanów ducha i emocji oraz refleksji natury ogólnej. Sądzę, że tym razem nie jest potrzebne dłuższe uzasadnienie. Więcej słów nie trzeba, niech w połączeniu z nimi przemówią Wasze kadry. A sytuacja „na zewnątrz” narzuca głębsze konotacje…(W przypadku kadrów analogicznych = równorzędnie.)

ZDJĘCIA MIESIĄCA – TRYPTYK EMOCJI / STANÓW DUCHA:

1 MIEJSCE (ex aequo) „Czułość” – Miłosz Zieliński i Magdalena Białecka

1a-zieliński miłosz

Fot. Miłosz Zieliński

1b-białecka magdalena

Fot. Magdalena Białecka

2 MIEJSCE (ex aequo) „Wspólna energia” – Krzysztof Marciniak i Wojciech Balczewski

2a-marciniak krzysztof-2

Fot. Krzysztof Marciniak

2b-balczewski wojciech

Fot. Wojciech Balczewski

3 MIEJSCE „Humor” – Dariusz Chwiałkowski

3-chwiałkowski darek-humor

Fot. Darek Chwiałkowski

WYRÓŻNIENIA:

 

TRYPTYK EGZYSTENCJALNY

Izolacja – Darek Chwiałkowski

4-chwiałkowski darek-izolacja

Fot. Darek Chwiałkowski

Opoka – Katarzyna Rubiszewska

5-rubi-2

Fot. Katarzyna Rubiszewska

Priorytety – Paulina Jakubanis i Krzysztof Marciniak

6-jakubanis paulina

Fot. Paulina Jakubanis

6-marciniak krzysztof-1

Fot. Krzysztof Marciniak

 

DWORZEC i PRZYLEGŁOŚCI

Darek Kilan (MOC)

dworzec-kilan darek

Fot. Darek Kilan

Katarzyna Rubiszewska (porządek wszechświata)

dworzec-rubi-1

Fot. Katarzyna Rubiszewska

Joanna Nacfalska (perspektywy)

dworzec-nacfalska joanna

Fot. Joanna Nacfalska

Tekst napisała i zdjęcia wybrała: Katarzyna Kluczwajd


TSF w czasach zarazy…

Kochani!

Uwarunkowania ogólne, spowodowane światową pandemią koronawirusa grypy zmuszają nas do zawieszenia organizacji imprez publicznych TSF, z plenerami fotograficznymi na czele. Poczynając od kwietnia 2020 – do odwołania. W tej sytuacji zapraszamy do intensywniejszego uczestniczenia w internetowych drogach naszej działalności – na fb (grupa i fanpejdż) oraz tu – na naszym blogu www.tsf.art.pl. Będą nowe artykuły, posty i prezentacje, możecie na dniach spodziewać się ZDJĘCIA MIESIĄCA MARCA wraz z tekstem autorstwa Katarzyny Kluczwajd.

Trzymajmy się zdrowo i do zobaczenia!

89970761_3050976744941751_8916923448815517696_o

Fot. Joanna Nacfalska, 118 TSF, marzec 2020, Toruń Główny PKP


Zdjęcia miesiąca – luty 2020 – Joanna Stepaniuk + wyróżnienia

117. TSF Skarpą do Kaszczorka

Luty 2020

Lutowy spacer rozpoczęliśmy od wizyty na terenie budowy kościoła parafii bł. Matki Marii Karłowskiej Na Skarpie.

Spodziewaliśmy się świątyni otoczonej lasem, a znaleźliśmy zarastające chwastami surowe mury zewnętrzne rozpoczętej dawno budowli. Smutnego obrazu dopełniały niknące w suchych trawach materiały budowlane i leżący między walającymi się plastikami piękny stary dzwon. Moknący na deszczu czeka na dni chwały, gdy będzie rozbrzmiewał z kościelnej wieży.

Opuściwszy teren budowy leśną ścieżką, minęliśmy szpital dziecięcy i skierowaliśmy się w stronę Kaszczorka. Ze ścieżki na skarpie ukazał nam się, rozległy widok na Wisłę i zabudowania leżące najbliżej rzeki. Idąc wzdłuż skarpy, minęliśmy zadbane nowoczesne zabudowania i schodami zeszliśmy do kościółka pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego. Czekał tam na nas gościnny i sympatyczny proboszcz ks. Grzegorz Leśniewski, który oprowadził nas po wnętrzach świątyni i zaznajomił z jej historią. Mury, wzniesione u podnóża malowniczej skarpy w połowie XIV wieku, uległy prawie całkowitemu zniszczeniu podczas pożaru w 1966 roku. Wymownym symbolem tego dramatycznego wydarzenia jest pozostała z pożogi czarna od sadzy, gotycka drewniana figura św. Wojciecha i kamienna misa chrzcielna, jedna z najstarszych znalezionych na ziemiach polskich. Kościół odbudowano z poszanowaniem jego poprzedniego wyglądu i oddano wiernym. We wnętrzu świątyni, zakrystii, na chórze i w obejściu na każdym kroku widać rękę troskliwego gospodarza i wsparcie parafian.

Po wspólnym zdjęciu opuściliśmy teren kościoła i w łagodnej mżawce podeszliśmy do sporego ogrodzenia stadniny, gdzie kilka osób ćwiczyło jazdę konno po błotnistym podłożu. Trudno ocenić, jak czuły się konie pozujące nam do portretów, my z pewnością cieszyliśmy się móc zajrzeć im w wielkie i łagodne oczy. Zostawiwszy konie, wyruszyliśmy na pobliskie łąki nadwiślane.

Błotnista droga pełna kałuż odwdzięczyła nam się odbiciami drzew i chmur, a zielona łąka z widokiem umykającej sarny doprowadziła nas do brzegu Wisły. Kamienne główki pokryte zeszłoroczną trawą, pochylone nad wodą bezlistne wierzby i widok na nowy most okazały się świetnym tłem dla wielu zdjęć. Wracając po własnych śladach, mając przed sobą panoramę wtopionej w zadrzewienie zabudowę skarpy, doszliśmy z powrotem do kościółka i sąsiadujących z nim oryginalnych domów jednorodzinnych i odnowionego budynku Szkoły Podstawowej nr 27.

Szkoła została założona przed końcem XVIII wieku przez Dominikanów. W swej historii ma chwalebną datę 1906 roku, kiedy to dzieci, przy wsparciu swoich rodziców, przystąpiły do 148-dniowego strajku, będącego protestem przeciwko wprowadzeniu zakazu nauczania religii w języku polskim. Karą za nieposłuszeństwo władzom pruskim było przetrzymywanie uczniów do późnych godzin wieczornych w szkole, chłosta i kary pieniężne dla rodziców. W czasie II wojny światowej nauka odbywała się wyłącznie w języku niemieckim, a dzieci ponownie były surowo karane za mówienie po polsku. Obecnie szkoła dumnie nosi imię generał Elżbiety Zawackiej.

Opuszczając Kaszczorek, podeszliśmy 141 schodami do Osiedla Na Skarpie i restauracji „Kozackie pierogi”. Smakowitym finiszem deszczowego spaceru były specjały kuchni ukraińskiej, serwowane z melodyjnym wschodnim akcentem.

Organizator spaceru – Barbara Karlewska

Pamiątką z tego spaceru niech będą zdjęcia wybrane spośród wielu bardzo udanych.

Tytuł zdjęcia miesiąca wędruje do: Joanny Stepaniuk

Fot. Joanna Stepaniuk

Wyróżnieni:

Dariusz Chwiałkowski

Fot. Dariusz Chwiałkowski

Miłosz Grażewicz

Fot. Miłosz Grażewicz

Wojciech Balczewski

Fot. Wojciech Balczewski

Alicja Trojnar

Fot. Alicja Trojnar

Renata Czerwińska

Fot. Renata Czerwińska

Paweł Długokęcki

Fot. Paweł Długokęcki

Krzysztof Fotografia

Fot. Krzysztof Fotografia

Małgorzata Kos

Fot. Małgorzata Kos

Darek Kilan

Fot. Darek Kilan


Zdjęcie miesiąca – styczeń 2020 – Wojciech Balczewski, Ireneusz Romanowski

116. Toruński Spacer Fotograficzny – 28. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

12 stycznia kolejny raz wzięliśmy udział w toruńskich wydarzeniach finału WOŚP. Nie bez powodu najpierw zrobiliśmy zdjęcie grupowe, do którego pozowała z nami grupa rekonstrukcyjna młodych ludzi w mundurach z czasów II wojny światowej.

Obraz może zawierać: 21 osób, w tym Anna Koprowska i Barbara Karlewska, uśmiechnięci ludzie, na zewnątrz

Gęstniejący tłum przechodniów i kwestujących wolontariuszy z charakterystycznymi puszkami pochłonął nas, dzieląc grupę na małe grupki, pary i indywidualistów. Wydarzenia na Rynku Staromiejskim i sąsiadujących ulicach przyciągały uwagę kolejnymi punktami programu. W naszych obiektywach znalazły się występy grup tanecznych dzieci i młodzieży z Domu Harcerza, ratownicy medyczni szkolący przechodniów w zakresie udzielania pierwszej pomocy, odziani w skórzane kombinezony motocykliści i ich imponującej urody pojazdy.

Rejestrowaliśmy emocje malujące się na twarzach maluchów, odbicia kamienic w balonach i szybujące nad miastem czerwone serca. W tłumie mijaliśmy  barwne jednorożce, zebry, łaciate krowy, gwiezdnych wojowników, żołnierzy, dziewczynki z kwietnymi wiankami na głowach, tęczowymi parasolami i balonami a nawet przyjazne czworonogi z czerwonym, tak charakterystycznym  serduszkiem WOŚP na czole.

Z siedziby sztabu WOŚP i z  wieży ratuszowej dokumentowaliśmy to radosne święto hojności i otwarcia się na potrzeby chorych dzieci. Przenikliwe zimno i mżawka zagoniły nas do przyjaznych wnętrz kawiarni środowiskowej PERS, gdzie po raz kolejny przekonaliśmy się, że warto poświęcić wolny czas na spacer fotograficzny.

Piotr Kromkiewicz (Organizator 116. TSF)

 

[Zdjęcia miesiąca]:

Wojciech Balczewski‎

Fot. Wojciech Balczewski‎

 

Ireneusz Romanowski

Fot. Ireneusz Romanowski

 

‎ [Wyróżnienia]:

Anarike Rijn

Fot. Anarike Rijn

 

Kasia Rubiszewska

Fot. Katarzyna Rubiszewska

 

Małgorzata Marciniak-Banach‎

Fot. Małgorzata Marciniak-Banach

 

Anna Koprowska‎

Fot. Anna Koprowska‎

 

Małgorzata Kos‎

Fot. Małgorzata Kos‎

 

Mar Jola‎

Fot. Mar Jola

 

Grażyna Zielińska‎

Fot. Grażyna Zielińska‎

 

Marcin Jadziński‎

Fot. Marcin Jadziński‎

 

Paweł Biały Gołąb

Fot. Paweł Biały Gołąb

Witold Bargiel‎

Fot. Witold Bargiel‎

 


Konkurs „Okno z widokiem na rzekę”

W minioną niedzielę, płoty u zbiegu ulic Stromej i Rybaki zmieniły się w prawdziwą galerię fotografii! 📸

Zawisły na nich prace nadesłane na konkurs „Okno z widokiem na rzekę”, organizowany przez Fundację Wolna Wisła.

Oczywiście gdzie fotografie, tam nie może zabraknąć spacerowiczów z TSF.

Całkiem spora grupka wysłała swoje prace na konkurs: Barbara Karlewska, Małgorzata Kos, Anna Gałka, Małgorzata Marciniak-Banach, Alicja Trojnar, Paweł Długokencki, Maciej Plewicki.

Szczególnie gratulujemy Jolancie Zawirowskiej, która została laureatką pierwszej nagrody, a tym samym zdobyła talon na całodzienny rejs statkiem po naszej Wiśle.

Na marginesie warto wspomnieć, że rejs jest przeznaczony dla 12 osób, a Jolanta po cichu zapewniła, że zabierze w tą podróż osoby z TSF 😊

Na szczególne uznanie jurorów i wystawowej publiczności zasłużyła również Małgorzata Kos, której aż 7 prac zawisło na płotach. Jurorzy docenili ich wyjątkową urodę i przyznali Gosi wyróżnienie „za cykl fotografii o szczególnej wartości artystycznej”.

Możemy być dumni z reprezentantów grupy. Gratulujemy! 🔥

Fotorelacja: Barbara Karlewska, Paweł Długokencki i Marek Bramorski

 


Zdjęcia miesiąca – lipiec 2019 – Małgorzata Kos i Marek Mrozowicz + wyróżnienia

Na lipcowy 110. TSF wybraliśmy się do Czerniewic. Pogoda nam sprzyjała.

Wędrówkę po południowych rubieżach Torunia rozpoczęliśmy, klucząc sennymi uliczkami domków jednorodzinnych.

Po drodze zwiedziliśmy Kościół Matki Bożej Łaskawej. Na jednym z przejść dla pieszych dopadł nas duch Beatlesów i próbowaliśmy powtórzyć jedno z najpopularniejszych na świecie zdjęć autorstwa szkockiego fotografa Iaina Macmillana.

Na osiedlu Solankowym, w ostatnim po drodze sklepie, uzupełniliśmy zapasy i mijając Wojewódzki Ośrodek Terapii Uzależnień i Współuzależnienia skierowaliśmy się na rozległe rozlewiska nadwiślane.

Tu pokus do fotografowania było co niemiara: łąki pełne kwiatów rozmaitych, robaczków i ptaków. W oddali po prawej most autostradowy, po lewej lśniące bielą osiedle Rubinkowo a na wprost na drugim brzegu Złotoria ze strzelistą wieżycą swego kościoła. Nad Wisłą na jednej z główek przycupnął wędkarz, na innej rodzina rozbiła wspaniały niebieski namiot. My zajęliśmy główkę przy niewielkim potoku, gdzie urządziliśmy sobie piknik. Posileni ruszyliśmy na spotkanie urokliwych jeziorek wijących się pradoliną Wisły. Po drodze Karol zaprezentował nam maskowanie (czatownię) prawdziwego fotografa przyrody.

Później wspięliśmy się na nadwiślaną skarpę i po przejściu niewielkiego lasu dotarliśmy do jeziorka Nagus. Spacer zakończyliśmy przy Toruńskim Parku Technologicznym.

[ ZDJĘCIA MIESIĄCA ]

Małgorzata Kos

Fot. Małgorzata Kos

Marek Mrozowicz

Fot. Marek Mrozowicz

[ WYRÓŻNIENIA ]

Paweł Długokęcki

Fot. Paweł Długokęcki

Karol Gierad

Fot. Karol Gierad

Anna Koprowska

Fot. Anna Koprowska

Magdalena Noga

Fot. Magdalena Noga

Anna Rusiłko

Fot. Anna Rusiłko

Joanna Stepaniuk

Fot. Joanna Stepaniuk

Bartosz Walczak

Fot. Bartosz Walczak

Zapraszamy na następny spacer, do zobaczenia / Piotr Kromkiewicz


Zdjęcia miesiąca – kwiecień 2019 – Anarike Rijn, Justyna Rochon, Darek Kilan

107. spacer TSF Z KLUCZYKÓW DO GLINEK, 6 IV 2019

//9. konferencja z cyklu Zabytki toruńskie młodszego pokolenia pt. MIEJSCA DO MIESZKANIA I (ZA)PAMIĘTANIA, 11 V 2019//

Zdjęcie/a miesiąca: IV 2019

W kontekście mojego sposobu myślenia o problematyce konferencji (oraz o historii) w połączeniu z walorami obrazów i inspirowanymi przez nie (subiektywnymi) emocjonalnymi podtekstami, chciałabym wyróżnić 4 fotografie, które dopełniają się i wzbogacają nawzajem. Razem stanowią zachętę do refleksji – nad życiem i historią, do patrzenia na świat wokół nas ze skupieniem, ale też i z dystansem oraz odrobiną ironii.

Fot. Anarike Rijn

I. Anarike Rijn – Człowiek kruchy i samotny wobec przemijającego czasu, między przeszłością a teraźniejszością. Przeszłość uporządkowana (symbol to ład na cmentarzu), a nasza teraźniejszość?

Fot. Justyna Rochon

II. Justyna Rochon – Poetycki symbol przemijania to dopełnienie fotografii Anerike Rijn w skali mikro – tam przeszłości wielu i wieków, tu jednostkowej.

Fot. Darek Kilan

Fot. Darek Kilan

III. Darek Kilan – Życie ponad historią + droga w przyszłość = nadzieja… Nic dodać, nic ująć.

Życie ponad historią + droga w przyszłość = nadzieja… Nic dodać, nic ująć.

Drugi spacer dotyczący konferencji pt. Miejsca do mieszkania i zapamiętania (11 V 2019) z cyklu Zabytki toruńskie młodszego pokolenia rozpoczął się w samo południe – południowo-gorące, choć to kwiecień dopiero, gorące też od życzeń serdecznych dla świętującej urodziny Kasi Rubiszewskiej. Solenizantka była „przygotowana do obchodów” (worek krówek – choć… nie tych z dopłatami… 🙂 ), ale mini akademią trochę zaskoczona. Uhonorowana została buławą / berłem jako oznaką (wszech)władzy nad obiektywem, z kulą – symbolem doskonałości Mistrzyni foto-sztuki. Czyli… lizakiem rozmiarów XXL. Wszystko uwiecznione w kadrach Spacerowiczów, no może poza walorami akustycznymi odśpiewanego „sto lat!”. Dopiero po pospacerowym obejrzeniu prac przyszła refleksja, że to urodziny na tle cmentarza… (tu była zbiórka).

Trochę tarasowaliśmy chodnik czekając na kolejny transport autobusowy, jeden z przechodniów utyskiwał, ale szybko wybaczył, bo: „aaa, to pani Kasia!” 🙂 Z przystanku autobusowego ruszyliśmy na osiedle domów dla niemieckich przesiedleńców, wzniesionych w czasie II wojny światowej, z głównym budynkiem na osi założenia (ulice Akacjowa, Torowa). To swego rodzaju enklawa, gdzie czas się zatrzymał: w centrum Podgórza, przy ruchliwej arterii, ale żyjące własnym powolnym rytmem: z przysłowiowymi gaciami suszącymi się na sznurze, z czujnymi mieszkańcami (obcy idą!), a nawet bacznie obserwującymi nas… czworonogami (kapitalne ujęcie Darka Kilana). Kilka osób doświadczyło niezwykłego w centrum miasta „wątku zwierzęcego”, ale tylko Darek Chwiałkowski zdążył uwiecznić go w kadrze – w zielenio-chaszczach miejskiej namiastki / zamiastki natury pojawił się jeleń! Ze skarpy przy osiedlu świetny widok na Toruń, na tory kolejowe podgórskie = „united colours of Kluczyki”, na obie wieże górujące nad lewobrzeżem (dawnych wodociągów miejskich z pocz. XX w. i kolejowa wieża ciśnień stacji Toruń Kluczyki z czasów II wojny światowej). Obie wieże inspirujące, czego dowodem jest m.in. fota zbiorowa ustawiona przez Kasię Rubiszewską w trójkącie z wieżą. FOTO Trójkącie co prawda nie bermudzkim, ale też sprzyjającym znikaniu – znikaniu poczucia czasu. Monumentalna wieża kolejowa obok śladów wojennego ostrzału (do pamiętania) nosi oznaki codzienności mieszkańców, łącznie z wszechobecną elektro-infrastrukturą.

Cmentarz katolicki obok ( złożony w 1937 roku) jest jak wzorcowa ilustracja w duchu tematu konferencji: bliskich sobie miejsc do mieszkania i pamiętania. FOTO Cmentarz zadbany, wciąż „żywy”, w przeciwieństwie do ewangelickiego, który „drugie życie” zyskał dopiero dzięki społecznikom (oczyszczenie, odgruzowanie, odkrzaczenie).

Droga do tej nekropolii wiodła ruchliwą ul. Poznańską, dość monotonną i dłuuugą, ale to dla nas nie problem – zawsze i wszędzie znajdziemy ciekawe kadry. Tak zwany nowy cmentarz ewangelicki (stary cmentarz był przy ul. Poznańskiej 114) dla wielu był odkryciem. Może mijali go jadąc samochodem, ale to nie to samo, co wejście na martwy (dosłownie) teren pełen pozostałości nagrobków, w bezpośrednim sąsiedztwie ruchliwej trasy i domów – duch przeszłości niemal namacalny. Są tu fragmenty betonowych schronień ostatnich podgórzan sprzed wielu lat (także tych, którzy zginęli wielkim wybuchu w centrum Podgórza 24 I 1945), potłuczone tablice z napisami, ornamenty, detale ogrodzenia, a obok wielkie martwe korzenie usuniętych krzaków oraz rozkwitająca wiosennie zieleń. Zapomniane miejsce ostatniego spoczynku otoczone życiem bieżącym, wartko płynącym obok, a my przez tę jedną chwilę tutaj znów jak mróweczki w oceanie dziejów, my – autorzy procesów pamiętania.

Jeszcze bardziej zapomniany wydaje się teren z mogiłami ofiar hitlerowskiego obozu jenieckiego na Glinkach, po 1945 roku wykorzystywanego przez Sowietów. Powstaje tu osiedle mieszkaniowe (Osiedle ZapomNIEnia? Historii Wyklętej? Tradycji Podeptanej? Przyszłości bez Przeszłości?).
Cóż, życie ponad historią – w tym przypadku: niestety. https://toruniarnia.blogspot.com/2017/02/zycie-ponad-historia-osiedle-zapomnienia.html

Dzięki społecznikom w maju zostanie tu odsłonięty kamień pamiątkowy, aby była przynajmniej informacja o historii i jej ofiarach w tym miejscu.

W drodze na Glinki znów podgórzanie – pokotem na skraju poligonu, na dachu w oknie, przed domem własnym, niegdyś mieszczący gospodę Starzyńskiego, obok jedyny na lewobrzeżu wieżowiec = pozostałość po zakładach drobiarskich (dawny biurowiec). Wokół i wciąż kwietniowe kolory rozkwitającej przyrody: od coraz bardziej śmiałej zieleni, przez białe obłoki kwitnących mirabelek, po krzyczące żółtości mleczy, żonkili i zawsze-trwałych porostów malowniczo-barwnych. Energetyczne właściwości żółtości, nie tylko tych ożywionych, wspomagało gorące słońce. Tak gorące, że na finał najbardziej upragnionym miejscem okazał się sklep (woooda!), przynajmniej dla Spacerowiczów mniej zapobiegliwych, tj. bez wodnych zapasów w plecaku.

Katarzyna Kluczwajd


Zdjęcia miesiąca – marzec 2019 – Dariusz Chwiałkowski, Grzegorz Chudzik + wyróżnienia

ZDJĘCIE MIESIĄCA
Pierwsze miejsce równorzędnie:

chwiałkowski-I miejsce

Fot. Dariusz Chwiałkowski

Dariusz Chwiałkowski – nostalgiczne spojrzenie na kilka warstw historii, na miejsce
„w fazie znikania” (teren przyszłej trasy staromostowej…).

chudzik-I miejsce

Fot. Grzegorz Chudzik

Grzegorz Chudzik – willa Ella, kiedyś dom właściciela tartaku, ocalała na „cyplu
przeszłości”, otoczona / osaczona zewsząd nowo wytyczoną ulicą (Poranna),
nowoczesną w formie zabudową i zupełnie nową przestrzenią. I my – mróweczki w
oceanie dziejów, my – autorzy procesów pamiętania.
Obie fotografie: i nostalgiczny obraz (poezja), i dronograficzna  kompozycja
(technologia) doskonale ilustrują symboliczne znaczenie, które w moim zamyśle
stanowiło myśl przewodnią 106. Spaceru = miejsca do (za)pamiętania.

WYRÓŻNIENIA

chwiałkowski-wyróżnienie

Fot. Dariusz Chwiałkowski

Dariusz Chwiałkowski – kategoria symbole ukryte (mogłabym cały elaborat…)

białecka-wyróżnienie

Fot. Magdalena Białecka

Magdalena Białecka – kategoria kompozycja

chmielewski-wyróżnienie

Fot. Patrycjusz Chmielewski

Patrycjusz Chmielewski – kategoria abstrakcja

106. SPACER TSF – OD TARTAKU DO POLIGONU, 2 III 2019
Podczas spacerów staram się opowiadać o historii i dawnej codzienności
odwiedzanych miejsc, a tym razem może nawet bardziej niż zwykle
„przeszkadzałam” w skupieniu za obiektywem. Moja rola jest specyficzna, bo
przecież nie jesteśmy wycieczką, która z-wiedza. Tym razem rola gadaczki –
oficjalnej i ogólnoludzkiej 🙂 – zdominowała mnie na tyle, że z rzadka tylko udało mi
się użyć aparatu. Moje zdjęcia nieważne – to Wy jesteście moimi oczami, dzięki
Wam dostrzegam więcej, postrzegam inaczej.

Spacerowaliśmy „na temat”: miejsca do mieszkania i miejsca do
(za)pamiętania. Z Piasków na Stawki: ul. Hallera – ul. Poranną (dawny tartak, willa
Ella) – ul. 63 Pułku Piechoty (dawna cegielnia / obóz dla robotników przymusowych
w czasie II wojny światowej, dom garnizonu, prusko-murowe domy z szajerkami dla
kolejarzy, kantyna, zabudowa miasteczka poligonowego – ob. osiedle mieszkaniowe,
m.in. socjal, zrujnowana wieża wodna). Po drodze zabudowa z lat międzywojennych
– taki skromniutki bardzo lewobrzeżny modernizm (często „ukryty” pod
styropianem…), dawne kino Flisak – niezła architektura jak na ówczesne czasy (lata60.), nowe „oazy” do mieszkania. Odwiedziliśmy nowy skwer „obywatelski”, tj.
zrealizowany w ramach funduszu partycypacyjnego (na rogu Hallera i gen. Orlicza-
Dreszera) = kamień i beton. Miała być niespodzianka z czasów PRL – tabliczka z
nazwą „ul. Marchlewskiego”, ale… zniknęła podczas zeszłorocznej dekomunizacji
patronów ulic. Spacerowicze odkryli inną z czasów PRL – „ul. Armii Ludowej”. W kilku
miejscach trasy dobrze widać było relacje starego z nowym (nie zawsze przyjazne) i
zmiany – od destrukcji po całkowitą odmianę charakteru miejsca.

Były dygresje ulicologiczne (zmiany patronów ulic), czasem ideologiczne,
także refleksje ponadczasowe, a w kategoriach nieco odmiennych od artystycznych i
intelektualnych – ćwiczenia fizyczne (np. rajd po wertepach z córeczką w wózku) i
ekwilibrystyki różnego rodzaju, łącznie z wynalezieniem nowego rekreacyjno-
gimnastycznego sposobu użycia stojaków na rowery (zob. album Piotra
Wróblewskiego).

Nawet nasze zdjęcie grupowe (Katarzyna Strześniewska), pozowane na kupie
piachu obok willi Ella, stało się w jakiś sposób symboliczne: spacer w Piaskach – foto
na piachu, spacer po miejscach do (za)pamiętania – zatrzymany w kadrze na cyplu
historii.

53584722_2024501247618703_4246392963933929472_o

Fot. Katarzyna Strześniewska

Katarzyna Kluczwajd