Wojciech Balczewski

Zdjęcia miesiąca – marzec 2020 – Zieliński, Białecka, Marciniak, Balczewski, Chwiałkowski

118. spacer TSF: Dworzec bez tajemnic,

Radio i pruski mur, 7 III 2020

Głównym bohaterem spaceru był dworzec Toruń Główny, faktycznie bez tajemnic dzięki Adamowi Olendrowi, który poprowadził nas po niedostępnych zakamarkach i umożliwił „polatanie od góry”, Andrzejowi Orłowskiemu i Panom z Kolejowej Izby Tradycji, którzy opowiedzieli o historii, odpowiadali na pytania, udostępnili kolekcję i pozwolili fotograficznie poszaleć. Dziękujemy!

Kolejowa Izba Tradycji to miejsce z magią, niektóre eksponaty są cenne w wymiarze dziejów miasta, niektóre budzą sentyment, przywołują wspomnienia, jednocześnie uświadamiają, jak szybko, coraz szybciej zmienia się świat wokół nas. Hala główna dworca po niedawnym remoncie została całkowicie przekształcona. Znak czasów, ja jednak żałuję wystroju z okresu PRL, dobrej klasy, awangardowego wówczas wnętrza w stylu socmodernistycznym. Z tych czasów przetrwał m.in. witraż z motywami nawiązującymi do form piernikowych, kiedyś w restauracji, dziś w tzw. sali VIP. Najwięcej emocji dostarczył spacer nad głowami podróżnych, po dachach, stamtąd widoki i / lub ustawki . W tunelu zwróciliśmy uwagę na zachowany fragment dawnych kafli naściennych, z sygnaturą firmy Villeroy & Boch, której początki sięgają połowy XVIII w. Choć trochę zabrakło czasu na grasowanie po peronach, to niektórym udało się to z dobrym skutkiem.

Zabrakło, bo spacerowaliśmy do dworca-widmo i dalej na Stawki. Dworzec-widmo to puste dziś miejsce po pierwszym budynku stacyjnym z 1861 roku, z pruskiego muru, rozebranego w latach 90. XX w. (ul. Dybowska 13). Zachowane (jeszcze) 2 sąsiednie prusko-murowe domy ledwie zipią, także ten pod nr. 11, kiedyś pocztowy. W 1905 roku miał być przebudowany w imponującym stylu. Dziś smutek… Nieco lepiej, ale tylko od zewnątrz, wygląda wielki dom po przeciwnej stronie ul. Dybowskiej, pod nr. 6, niegdyś na terenie wojskowym, z kasynem.

Kolejny punkt na trasie spaceru to budynek wzniesiony w 1935 roku, wówczas w podtoruńskiej wsi Stawki, dla Pomorskiej Rozgłośni Polskiego Radia, jeden z nielicznych dobrej klasy zabytków modernistycznych na lewobrzeżu. Okres świetności tego dziś „mieszkalnego radia” dawno przeminął, a wielu torunian nie wie, gdzie dokładnie pracowała owa Rozgłośnia. Dalej spacerowaliśmy ul. Łódzką, po drodze domy z pruskiego muru: niewielkie, z pięknymi werandami, jeden w stanie zaawansowanej rozbiórki, inny okazały – 2-piętrowy, z ryzalitem, z zachowaną tabliczką ze starą nazwą ulicy „Stawki Północ”. Klimatyczne podwórka, detale, dawna kuźnia, warsztat rzeźnika nadbudowany na schronie, a także wspomnienia (gadaczki) zabudowy po przeciwnej stronie ulicy, gdzie była knajpa, piekarnia, centrum życia wsi – dziś nowe osiedle.

U wylotu ul. Łódzkiej w ul. Andersa, obok domu z pruskiego muru, którego niemal każde okno jest inne, stoi figura Chrystusa ufundowana przez stawczan w 1930 roku. Jeszcze do niedawna na skwerze, z wielkim drzewem w tle. Dziś, po przebudowie ulicy, jak na wyspie. Symptomatyczna samotność w (nie)wielkim mieście, symptomatyczna zmiana / zamiana zielonej przestrzeni wspólnej na betonowy gorset dzisiejszości. Trochę to jak wybór priorytetów…

118. spacer TSF – ZDJĘCIA MIESIĄCA MARCA 2020

Widzimy to, co wiemy, dostrzegamy to, co czujemy. Od czasu spaceru świat wokół nas zmienił się, żyjemy w napięciu, w strachu o zdrowie najbliższych, szczególnie tych z grupy wysokiego ryzyka. Ta rzeczywistość – zwariowana?, abstrakcyjna? – miała wpływ na mój wybór Zdjęć Miesiąca (wszak zawsze jest subiektywny).

Choć głównym celem spaceru był dworzec, tu jawi się on bardziej jako środek wyrazu stanów ducha i emocji oraz refleksji natury ogólnej. Sądzę, że tym razem nie jest potrzebne dłuższe uzasadnienie. Więcej słów nie trzeba, niech w połączeniu z nimi przemówią Wasze kadry. A sytuacja „na zewnątrz” narzuca głębsze konotacje…(W przypadku kadrów analogicznych = równorzędnie.)

ZDJĘCIA MIESIĄCA – TRYPTYK EMOCJI / STANÓW DUCHA:

1 MIEJSCE (ex aequo) „Czułość” – Miłosz Zieliński i Magdalena Białecka

1a-zieliński miłosz

Fot. Miłosz Zieliński

1b-białecka magdalena

Fot. Magdalena Białecka

2 MIEJSCE (ex aequo) „Wspólna energia” – Krzysztof Marciniak i Wojciech Balczewski

2a-marciniak krzysztof-2

Fot. Krzysztof Marciniak

2b-balczewski wojciech

Fot. Wojciech Balczewski

3 MIEJSCE „Humor” – Dariusz Chwiałkowski

3-chwiałkowski darek-humor

Fot. Darek Chwiałkowski

WYRÓŻNIENIA:

 

TRYPTYK EGZYSTENCJALNY

Izolacja – Darek Chwiałkowski

4-chwiałkowski darek-izolacja

Fot. Darek Chwiałkowski

Opoka – Katarzyna Rubiszewska

5-rubi-2

Fot. Katarzyna Rubiszewska

Priorytety – Paulina Jakubanis i Krzysztof Marciniak

6-jakubanis paulina

Fot. Paulina Jakubanis

6-marciniak krzysztof-1

Fot. Krzysztof Marciniak

 

DWORZEC i PRZYLEGŁOŚCI

Darek Kilan (MOC)

dworzec-kilan darek

Fot. Darek Kilan

Katarzyna Rubiszewska (porządek wszechświata)

dworzec-rubi-1

Fot. Katarzyna Rubiszewska

Joanna Nacfalska (perspektywy)

dworzec-nacfalska joanna

Fot. Joanna Nacfalska

Tekst napisała i zdjęcia wybrała: Katarzyna Kluczwajd


Zdjęcia miesiąca – luty 2020 – Joanna Stepaniuk + wyróżnienia

117. TSF Skarpą do Kaszczorka

Luty 2020

Lutowy spacer rozpoczęliśmy od wizyty na terenie budowy kościoła parafii bł. Matki Marii Karłowskiej Na Skarpie.

Spodziewaliśmy się świątyni otoczonej lasem, a znaleźliśmy zarastające chwastami surowe mury zewnętrzne rozpoczętej dawno budowli. Smutnego obrazu dopełniały niknące w suchych trawach materiały budowlane i leżący między walającymi się plastikami piękny stary dzwon. Moknący na deszczu czeka na dni chwały, gdy będzie rozbrzmiewał z kościelnej wieży.

Opuściwszy teren budowy leśną ścieżką, minęliśmy szpital dziecięcy i skierowaliśmy się w stronę Kaszczorka. Ze ścieżki na skarpie ukazał nam się, rozległy widok na Wisłę i zabudowania leżące najbliżej rzeki. Idąc wzdłuż skarpy, minęliśmy zadbane nowoczesne zabudowania i schodami zeszliśmy do kościółka pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego. Czekał tam na nas gościnny i sympatyczny proboszcz ks. Grzegorz Leśniewski, który oprowadził nas po wnętrzach świątyni i zaznajomił z jej historią. Mury, wzniesione u podnóża malowniczej skarpy w połowie XIV wieku, uległy prawie całkowitemu zniszczeniu podczas pożaru w 1966 roku. Wymownym symbolem tego dramatycznego wydarzenia jest pozostała z pożogi czarna od sadzy, gotycka drewniana figura św. Wojciecha i kamienna misa chrzcielna, jedna z najstarszych znalezionych na ziemiach polskich. Kościół odbudowano z poszanowaniem jego poprzedniego wyglądu i oddano wiernym. We wnętrzu świątyni, zakrystii, na chórze i w obejściu na każdym kroku widać rękę troskliwego gospodarza i wsparcie parafian.

Po wspólnym zdjęciu opuściliśmy teren kościoła i w łagodnej mżawce podeszliśmy do sporego ogrodzenia stadniny, gdzie kilka osób ćwiczyło jazdę konno po błotnistym podłożu. Trudno ocenić, jak czuły się konie pozujące nam do portretów, my z pewnością cieszyliśmy się móc zajrzeć im w wielkie i łagodne oczy. Zostawiwszy konie, wyruszyliśmy na pobliskie łąki nadwiślane.

Błotnista droga pełna kałuż odwdzięczyła nam się odbiciami drzew i chmur, a zielona łąka z widokiem umykającej sarny doprowadziła nas do brzegu Wisły. Kamienne główki pokryte zeszłoroczną trawą, pochylone nad wodą bezlistne wierzby i widok na nowy most okazały się świetnym tłem dla wielu zdjęć. Wracając po własnych śladach, mając przed sobą panoramę wtopionej w zadrzewienie zabudowę skarpy, doszliśmy z powrotem do kościółka i sąsiadujących z nim oryginalnych domów jednorodzinnych i odnowionego budynku Szkoły Podstawowej nr 27.

Szkoła została założona przed końcem XVIII wieku przez Dominikanów. W swej historii ma chwalebną datę 1906 roku, kiedy to dzieci, przy wsparciu swoich rodziców, przystąpiły do 148-dniowego strajku, będącego protestem przeciwko wprowadzeniu zakazu nauczania religii w języku polskim. Karą za nieposłuszeństwo władzom pruskim było przetrzymywanie uczniów do późnych godzin wieczornych w szkole, chłosta i kary pieniężne dla rodziców. W czasie II wojny światowej nauka odbywała się wyłącznie w języku niemieckim, a dzieci ponownie były surowo karane za mówienie po polsku. Obecnie szkoła dumnie nosi imię generał Elżbiety Zawackiej.

Opuszczając Kaszczorek, podeszliśmy 141 schodami do Osiedla Na Skarpie i restauracji „Kozackie pierogi”. Smakowitym finiszem deszczowego spaceru były specjały kuchni ukraińskiej, serwowane z melodyjnym wschodnim akcentem.

Organizator spaceru – Barbara Karlewska

Pamiątką z tego spaceru niech będą zdjęcia wybrane spośród wielu bardzo udanych.

Tytuł zdjęcia miesiąca wędruje do: Joanny Stepaniuk

Fot. Joanna Stepaniuk

Wyróżnieni:

Dariusz Chwiałkowski

Fot. Dariusz Chwiałkowski

Miłosz Grażewicz

Fot. Miłosz Grażewicz

Wojciech Balczewski

Fot. Wojciech Balczewski

Alicja Trojnar

Fot. Alicja Trojnar

Renata Czerwińska

Fot. Renata Czerwińska

Paweł Długokęcki

Fot. Paweł Długokęcki

Krzysztof Fotografia

Fot. Krzysztof Fotografia

Małgorzata Kos

Fot. Małgorzata Kos

Darek Kilan

Fot. Darek Kilan


Zdjęcie miesiąca – styczeń 2020 – Wojciech Balczewski, Ireneusz Romanowski

116. Toruński Spacer Fotograficzny – 28. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

12 stycznia kolejny raz wzięliśmy udział w toruńskich wydarzeniach finału WOŚP. Nie bez powodu najpierw zrobiliśmy zdjęcie grupowe, do którego pozowała z nami grupa rekonstrukcyjna młodych ludzi w mundurach z czasów II wojny światowej.

Obraz może zawierać: 21 osób, w tym Anna Koprowska i Barbara Karlewska, uśmiechnięci ludzie, na zewnątrz

Gęstniejący tłum przechodniów i kwestujących wolontariuszy z charakterystycznymi puszkami pochłonął nas, dzieląc grupę na małe grupki, pary i indywidualistów. Wydarzenia na Rynku Staromiejskim i sąsiadujących ulicach przyciągały uwagę kolejnymi punktami programu. W naszych obiektywach znalazły się występy grup tanecznych dzieci i młodzieży z Domu Harcerza, ratownicy medyczni szkolący przechodniów w zakresie udzielania pierwszej pomocy, odziani w skórzane kombinezony motocykliści i ich imponującej urody pojazdy.

Rejestrowaliśmy emocje malujące się na twarzach maluchów, odbicia kamienic w balonach i szybujące nad miastem czerwone serca. W tłumie mijaliśmy  barwne jednorożce, zebry, łaciate krowy, gwiezdnych wojowników, żołnierzy, dziewczynki z kwietnymi wiankami na głowach, tęczowymi parasolami i balonami a nawet przyjazne czworonogi z czerwonym, tak charakterystycznym  serduszkiem WOŚP na czole.

Z siedziby sztabu WOŚP i z  wieży ratuszowej dokumentowaliśmy to radosne święto hojności i otwarcia się na potrzeby chorych dzieci. Przenikliwe zimno i mżawka zagoniły nas do przyjaznych wnętrz kawiarni środowiskowej PERS, gdzie po raz kolejny przekonaliśmy się, że warto poświęcić wolny czas na spacer fotograficzny.

Piotr Kromkiewicz (Organizator 116. TSF)

 

[Zdjęcia miesiąca]:

Wojciech Balczewski‎

Fot. Wojciech Balczewski‎

 

Ireneusz Romanowski

Fot. Ireneusz Romanowski

 

‎ [Wyróżnienia]:

Anarike Rijn

Fot. Anarike Rijn

 

Kasia Rubiszewska

Fot. Katarzyna Rubiszewska

 

Małgorzata Marciniak-Banach‎

Fot. Małgorzata Marciniak-Banach

 

Anna Koprowska‎

Fot. Anna Koprowska‎

 

Małgorzata Kos‎

Fot. Małgorzata Kos‎

 

Mar Jola‎

Fot. Mar Jola

 

Grażyna Zielińska‎

Fot. Grażyna Zielińska‎

 

Marcin Jadziński‎

Fot. Marcin Jadziński‎

 

Paweł Biały Gołąb

Fot. Paweł Biały Gołąb

Witold Bargiel‎

Fot. Witold Bargiel‎

 


Zdjęcie miesiąca – listopad 2019 – Alicja Trojnar, Aleksandra Biały, Wojciech Balczewski

 

Dnia 9 listopada 2019 r. na Kujawach panowała aura zaiste późnojesienna. Monolit ołowianych, zastygłych w bezruchu chmur szczelnie wypełniających nieboskłon, a przez chwilę „straszących” nawet – na szczęście nieśmiałymi – kroplami deszczu; wilgotne powietrze uporczywie wciskające się z chłodem w nieosłonięte części ciała, a nade wszystko światło całkowicie niemrawe, dawkowane w ewidentnym deficycie…
*
Tego rodzaju warunki pogodowe nie odstraszyły jednak miłośników fotografii, skupionych w– oraz wokół Toruńskich Spacerów Fotograficznych, którzy w licznej bo ponad trzydziestoosobowej grupie stawili się w Aleksandrowie Kujawskim, by wziąć udział w 114. TSF. Niebawem zresztą miało się okazać, że ich optymizm i witalność, generujące atmosferę pełną serdeczności na całej trasie Spaceru, oraz determinacja w pokonywaniu kolejnych jego etapów, stanowiły najlepsze remedium na ponurą listopadową aurę.
*
Za hasło przewodnie 114. Toruńskiego Spaceru Fotograficznego obrałem formułę następującą: „Zapomniane rubieże historii miasta (niegdyś) przygranicznego”. W moim zamyśle hasło tej treści z jednej strony miało odwoływać się do zapomnianych, a niekiedy wręcz nieznanych aspektów historii miasteczka, w którym splotły się kultury kilku nacji reprezentujących różne wyznania. Z drugiej miało eksponować jego dawny przygraniczny charakter, położenie na granicy dwóch naszych zaborców, a ówczesnych potęg europejskich – Imperium Rosyjskiego i Cesarstwa Niemieckiego. Pograniczne położenie Aleksandrowa w zasadniczej wręcz mierze rzutowało bowiem przez długie dziesięciolecia na jego specyfikę, w tym zwłaszcza na sposób życia i zarobkowania zamieszkującej go ludności. Wreszcie hasło to odnosiło się niejako „topograficznie” do opracowanej przeze mnie trasy Spaceru, liczącej nieco ponad 8 km, a w przeważającej mierze przebiegającej właśnie przez obrzeża Aleksandrowa Kujawskiego, gdzie – być może nieco paradoksalnie – zachowała się największa pula materialnych śladów obrazujących dzieje miasteczka; dzieje raptem nieco ponad 150-letnie, niezwykle jednak bogate i interesujące.
*
Inauguracja Spaceru nastąpiła wszak w „centrum” Aleksandrowa Kujawskiego,
w umówionym uprzednio miejscu zbiórki – przed budynkiem tamtejszego dworca kolejowego, obiektem wyjątkowym na historycznej mapie Aleksandrowa Kujawskiego – determinującym wprost powstanie na miejscu dawnej osady folwarcznej XIX-wiecznego organizmu miejskiego, jego dalszy rozwój i funkcjonowanie w niemal niezmienionym kształcie społeczno-gospodarczym aż do odzyskania przez Rzeczpospolitą niepodległości w roku 1918. Tu z moich ust Uczestnicy Spaceru wysłuchali syntetycznej opowieści o historii Aleksandrowa Kujawskiego, w tym o genezie tutejszej stacji kolejowej i związkach Miasta z obiektem dworca – miejscem, w którym m.in. doszło do „szczytu kujawskiego” (1879) – spotkania cara Rosji Aleksandra II z cesarzem Niemiec Wilhelmem I.
*
Następnie korzystając z zaproszenia Pani Anety Thiede – Naczelnik Wydziału Promocji, Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego w Aleksandrowie Kujawskim, udaliśmy się do pomieszczeń Miejskiej Biblioteki Publicznej, urządzonej w zrewitalizowanej części dworca PKP. W obecności Pani Naczelnik oraz Pań Bibliotekarek, zwiedziliśmy jej pomieszczenia, a także obejrzeliśmy fotografie eksponowane w ramach wystawy „Aleksandrów Kujawski – 100 zdjęć na stulecie” jak również zbiory prezentowane w Aleksandrowskiej Izbie Historycznej. Prawdziwą gratkę stanowiła dla nas możliwość zwiedzenia i sfotografowania odrestaurowanej dworcowej Sali Kolumnowej im. Edwarda Stachury „Steda”, wystrój której jako żywo przywodził nam na myśl czasy świetności dworca, emanując duchem carskich bankietów i koncertów.
*
Po wizycie na “Dworcu Dwóch Cesarzy” udaliśmy się na wschodni kraniec miasta, gdzie usytuowana jest jedna z historycznych nekropolii aleksandrowskich – Cmentarz Prawosławny urządzony przy ul. Wspólnej. Stamtąd przeszliśmy do zbiegu ulic Wspólnej i Parkowej – miejsca, w którym do wybuchu II wojny światowej istniał cmentarz żydowski, a gdzie aktualnie posadowiony jest Pomnik ku czci Żydów aleksandrowskich.
*
Nawracając w kierunku śródmieścia, przeszliśmy obok siedziby Miejskiego Centrum Kultury, a następnie weszliśmy na teren Parku Miejskiego, stanowiący w przeszłości element zespołu pałacowo-parkowego zabudowanego Pałacem Trojanowskich. Sam Pałac oczywiście również znalazł się na trasie naszego Spaceru.
*
Wychodząc na północne rubieże Miasta minęliśmy jeszcze jeden obszar związany z ostatnim dziedzicem rodu Trojanowskich – hr. Edwardem Mycielskim-Trojanowskim – tj. teren zabudowany niegdyś obiektami Cegielni Parowej działającej w pasie pomiędzy obecnymi ulicami: Kościelną i Wyspiańskiego. Dziś jedynym namacalnym dowodem istnienia w przeszłości tego podobnież (jak podaje literatura) bardzo nowoczesnego obiektu przemysłowego jest okazały komin, górujący nad rozbudowywanym tuż obok osiedlem mieszkaniowym.
*
Kierując się ulicą Kościelną ponownie weszliśmy w obszar „śródmieścia” miasteczka. Tu oczom naszym ukazał się Kościół pw. Przemienienia Pańskiego, będący najstarszą świątynią rzymsko-katolicką Aleksandrowa Kujawskiego. Dochodząc do usytuowanego po drugiej stronie torowiska kolejowego budynku Poczty Polskiej, poczyniliśmy krótką przerwę w marszu, którą co niektórzy z nas wykorzystali skwapliwie, spoczywając na postawionych przed Pomnikiem Lotników Polskich ławkach, m.in. na znajdującej się w tym miejscu Ławce Niepodległości.
*
Dalsza wędrówka poprowadziła nas na sam kraniec długiej ul. Narutowicza, gdzie urządzony jest (odrestaurowany) Ukraiński Cmentarz Wojskowy. Wykonując ponowny nawrót ku „centrum” Aleksandrowa ciągiem ciasnych uliczek: Sienkiewicza – 8 Marca – Okrężna dotarliśmy na cmentarz parafialny przy ul. Chopina gdzie m.in. pochyliliśmy się nad zbiorową mogiłą ofiar bombardowania lotniczego z września 1939 r. W drodze powrotnej finalnie prowadzącej do miejsca zbiórki przy dworcu PKP, przeszliśmy obok okazałego gmachu Kolegium Kujawskiego oraz obok Pomnika Konstytucji 3 Maja.
*
Długi skądinąd marsz nie zniechęcił nikogo z nas do uwieczniania w obiektywie miejsc, czy obiektów nie tylko o udokumentowanej historii ale również takich, które tylko właśnie wytrawne oko fotografika potrafi wyłowić z pozornej monotonii otaczającej nas przestrzeni. Tytułem tylko pewnego przykładu nadmienię, iż w pewnym momencie naszej wspólnej wędrówki, po dotarciu na Cmentarz Prawosławny, skłonny byłem przyjąć – pełen niepokoju – że część z nas „zaginęła na trasie”. Nic bardziej mylnego – rychło okazało się, że co niektórzy z nas odkryli dla siebie prawdziwą „gratkę” fotograficzną – stare, po części zardzewiałe maszyny budowlane. Cóż – nieokreślona i niezbadana jest mnogość motywów fotograficznych. I bardzo dobrze!
*
Jako osoba współorganizująca 114. TSF chciałbym bardzo podziękować wszystkim Osobom w nim uczestniczącym: za wytrwałość, za wspaniałą atmosferę panującą w trakcie tych kilku wspólnie spędzonych godzin, za maksymalne wykorzystanie swych matryc światłoczułych (względnie innych elementów tudzież materiałów światłoczułych) – efektem czego są doprawdy wspaniałe fotografie: DZIĘKUJĘ!
*
Odrębne słowa podziękowania i wdzięczności kieruję pod adresem Pani Anety Thiede – Naczelnik Wydziału Promocji, Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego w Aleksandrowie Kujawskim. Dziękuję w imieniu własnym, jak i wszystkich pozostałych Spacerowiczów za zaproszenie na dworzec – za życzliwe “fotograficzne” udostępnienie nam pomieszczeń w jego odrestaurowanej części. Dziękuję również Paniom Bibliotekarkom z tamtejszej Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Marii Danilewicz Zielińskiej za życzliwe przyjęcie naszej grupy.
*
Udział w 114.TSF, który w moim przypadku był Spacerem Inauguracyjnym, to było doprawdy niezmiernie ciekawe, miłe i ważne doświadczenie.
*
Pozostała jeszcze kwestia wyboru „Zdjęcia miesiąca”. Powiedzieć, że wybór ten jest wyborem niezmiernie trudnym, to nic nie powiedzieć. I w żadnym razie nie jest to kurtuazja, czy kokieteria słowna. Otwartym tekstem muszę bowiem zakomunikować, że z całego ogromu interesujących fotografii utrwalonych w trakcie 114. TSF, co najmniej kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt, to prawdziwy fotograficzny „majstersztyk” i to przed duże „M”. Czyniąc wszak zadość spoczywającej na mnie powinności… oznajmiam, co następuje:
*
I MIEJSCE: Alicja Trojnar – fotografia ociekająca pasją. Pasją, w której zanurzona jest Fotograficzka uwieczniona na zdjęciu. Jakby wyłączona z czasoprzestrzeni, zastygła w bezruchu pustej sali, bezruchu minionych epok, z którymi łączy się właśnie poprzez swą pasję.

Fot. Alicja Trojnar

II MIEJSCE: Aleksandra Biały – uszlachetniające działanie czasu z przedmiotu czysto funkcjonalnego – łańcucha będącego niegdyś elementem przekładni zapewne rowerowej – czyni wytworną bursztynową biżuterię.

Fot. Aleksandra Biały

III MIEJSCE: Wojciech Balczewski – ramiona muru, stanowiącego obwarowanie Ukraińskiego Cmentarza Wojskowego, rozłożone w kształcie litery “V” symbolicznie potwierdzają zwycięstwo życia nad śmiercią, triumf wojowników walczących w imię idei wolności własnego narodu nad zbrodniczą ideologią zniewolenia i doktryną stanowiąca jej nieludzkie ucieleśnienie.

Fot. Wojciech Balczewski

WYRÓŻNIENIE (1): Darek Kilan – wprawne oko Fotografika jest jak dłonie Pigmaliona.
Z zestawienia przedmiotów materii nieożywionej tworzy materię na wskroś żywotną i ożywiającą.

Fot. Darek Kilan

WYRÓŻNIENIE (2): Magdalena Białecka – świetlisty ciąg “lamp” powstały poprzez zwielokrotnienie odbicia rzeczywistych źródeł światła jest niczym alegoria przekazywania dziedzictwa i wiedzy o czasach minionych kolejnym przyszłym pokoleniom. Nie pozwala by przeszłość pochłonęły mroki niepamięci.

Fot. Magdalena Białecka

WYRÓŻNIENIE (3): Joanna Malinowska – jesień przedstawiona jako zjawisko wyjaławiające otaczającą nas przestrzeń z kolorów. Intrygująca kompozycja kadru ciekawie łączącego cztery obiekty, w tym “wychodzącej” z niego osoby. Kwintesencja małomiasteczkowego późnojesiennego “klimatu” pokazana z niecodziennej perspektywy.

Fot. Joanna Malinowska

WYRÓŻNIENIE (4): Renata Czerwińska – kozioł oporowy u krańca kolejowego toru i oddalający się człowiek, zapewne rozpoczynający swoją podróż. Symboliczne zestawienie Końca i Początku.

Fot. Renata Czerwińska

WYRÓŻNIENIE (5): Daria Troczyńska – fotografia z iście ekologicznym, smutnym przesłaniem. W dobie wszechogarniającego betonu i betonowania środowiska, w którym żyjemy, zieleń przyrody ożywionej staje się “mniejszością”, niknie w naszych oczach. Czas najwyższy się ocknąć, zanim nie jest za późno…

Fot. Daria Troczyńska

Autor: Krzysztof Skowroński
***
Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie stoją, ludzie siedzą i na zewnątrz

Uczestnicy 114 TSF przed budynkiem dworca w Aleksandrowie Kujawskim. Fot. Jan Mikołaj Piotrowski

 


Zdjęcie miesiąca – Styczeń 2019 – Darek Kilan + wyróżnienia.

Podczas 104.TSF fotografowaliśmy wydarzenia związane z corocznym finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy,które odbywały się głównie na Rynku Staromiejskim na naszej starówce.

Było wiele interesujących i ciekawych rzeczy wartych fotograficznego uwiecznienia. Mnogość wydarzeń i atrakcji oraz bardzo liczny element ludzki tego dnia, dawał pole do fotograficznego popisu. Jednak wieczorne tragiczne wydarzenia w Gdańsku położyły cień na to wszystko, co działo się tego dnia w Toruniu i w całej Polsce. To również w symboliczny sposób pokazaliśmy na swoich obrazach. Zdjęcie miesiąca dla Darka Kilana, za szybkie spojrzenie, uchwycenie momentu jak i jakże wymowną symbolikę. Wyróżnienia dla : Katarzyny Brzustewicz, Joanny Stepaniuk, Eweliny Fiederowicz, Wojciecha Balczewskiego, Małgorzaty Marciniak-Banach, Witolda Bargiela, Aleksandry Biały, Piotra Wróblewskiego.

Pozdrawiamy i zapraszamy wszystkich na kolejne spacery./Krzysztof Marcińczak

[ ZDJĘCIE MIESIĄCA ]

 

Fot. Darek Kilan

[ WYRÓŻNIENIA ]

Fot. Katarzyna Brzustewicz

Fot. Joanna Stepaniuk

Fot. Joanna Stepaniuk

Fot. Ewelina Fiederowicz

Fot. Ewelina Fiederowicz

Fot. Wojciech Balczewski

Fot. Małgorzata Marciniak-Banach

Fot. Witold Bargiel

Fot. .Aleksandra Biały

Fot. Piotr Wróblewski


Zdjęcie miesiąca – grudzień 2018 – Katarzyna Strześniewska + wyróżnienia i świąteczne życzenia

103. TSF nosił tytuł „W przedświątecznym Nastroju” i zasadzał się na fotografowaniu nocnego starego miasta – rozświetlonego bożonarodzeniowymi ognikami. Organizator pleneru, Piotr Kromkiewicz opisał wydarzenie oraz wybrał zdjęcie miesiąca i zdjęcia wyróżnione.

„Ostatni w tym roku spacer rozpoczęliśmy od zdjęcia grupowego (fot. Karol Gierad) nie bez powodu. Zapadające ciemności i mnogość możliwości przemierzania staromiejskich uliczek nie gwarantowały, że spotkamy się wszyscy w jednym miejscu w tym samym miejscu i czasie.

Założenie okazało się słuszne. Szybko rozproszyliśmy się w labiryncie mrugających lampek, latarni, neonów i świetlistych odbić w szybach witryn. Otaczał nas szmer rozmów przechodniów, śmiech dzieci, melodie świątecznych piosenek i aromaty pyszności z kiermaszu.

Uzbrojeni w obiektywy, jak przyrodnicy w siatki na motyle, wyłapywaliśmy niezliczone świetliki obrazów. Spacer zakończyliśmy w rodzinnej atmosferze w, jak zawsze przyjaznej nam, Wejściówce.

Życząc wszystkim pięknych, uśmiechniętych Świąt dzielimy się naszymi impresjami”. /Piotr Kromkiewicz

[ ZDJĘCIE MIESIĄCA ]

Katarzyna Strześniewska

Fot. Katarzyna Strześniewska

 

[ WYRÓŻNIENIA ]

Karol Gierad

Fot. Karol Gierad

 

Alicja Trojnar

Fot. Alicja Trojnar

 

Darek Kilan(1)

Fot. Darek Kilan

 

Joanna Malinowska

Fot. Joanna Malinowska

 

Kasia Rubiszewska

Fot. Kasia Rubiszewska

 

Mar Jola

Fot. Mariola Szreiber

 

Marcin Jadziński(1)

Fot. Marcin Jadziński

 

Piotr Wróblewska

Fot. Piotr Wróblewski

 

Wojciech Balczewski

Fot. Wojciech Balczewski

 

Suu Jkaa

Fot. Suu Jkaa

 

[ ZDJĘCIE GRUPOWE ]

 

48046673_2150125825045872_8345795456755826688_o

Fot. Karol Gierad