Joanna Malinowska

Zdjęcie miesiąca – listopad 2019 – Alicja Trojnar, Aleksandra Biały, Wojciech Balczewski

 

Dnia 9 listopada 2019 r. na Kujawach panowała aura zaiste późnojesienna. Monolit ołowianych, zastygłych w bezruchu chmur szczelnie wypełniających nieboskłon, a przez chwilę „straszących” nawet – na szczęście nieśmiałymi – kroplami deszczu; wilgotne powietrze uporczywie wciskające się z chłodem w nieosłonięte części ciała, a nade wszystko światło całkowicie niemrawe, dawkowane w ewidentnym deficycie…
*
Tego rodzaju warunki pogodowe nie odstraszyły jednak miłośników fotografii, skupionych w– oraz wokół Toruńskich Spacerów Fotograficznych, którzy w licznej bo ponad trzydziestoosobowej grupie stawili się w Aleksandrowie Kujawskim, by wziąć udział w 114. TSF. Niebawem zresztą miało się okazać, że ich optymizm i witalność, generujące atmosferę pełną serdeczności na całej trasie Spaceru, oraz determinacja w pokonywaniu kolejnych jego etapów, stanowiły najlepsze remedium na ponurą listopadową aurę.
*
Za hasło przewodnie 114. Toruńskiego Spaceru Fotograficznego obrałem formułę następującą: „Zapomniane rubieże historii miasta (niegdyś) przygranicznego”. W moim zamyśle hasło tej treści z jednej strony miało odwoływać się do zapomnianych, a niekiedy wręcz nieznanych aspektów historii miasteczka, w którym splotły się kultury kilku nacji reprezentujących różne wyznania. Z drugiej miało eksponować jego dawny przygraniczny charakter, położenie na granicy dwóch naszych zaborców, a ówczesnych potęg europejskich – Imperium Rosyjskiego i Cesarstwa Niemieckiego. Pograniczne położenie Aleksandrowa w zasadniczej wręcz mierze rzutowało bowiem przez długie dziesięciolecia na jego specyfikę, w tym zwłaszcza na sposób życia i zarobkowania zamieszkującej go ludności. Wreszcie hasło to odnosiło się niejako „topograficznie” do opracowanej przeze mnie trasy Spaceru, liczącej nieco ponad 8 km, a w przeważającej mierze przebiegającej właśnie przez obrzeża Aleksandrowa Kujawskiego, gdzie – być może nieco paradoksalnie – zachowała się największa pula materialnych śladów obrazujących dzieje miasteczka; dzieje raptem nieco ponad 150-letnie, niezwykle jednak bogate i interesujące.
*
Inauguracja Spaceru nastąpiła wszak w „centrum” Aleksandrowa Kujawskiego,
w umówionym uprzednio miejscu zbiórki – przed budynkiem tamtejszego dworca kolejowego, obiektem wyjątkowym na historycznej mapie Aleksandrowa Kujawskiego – determinującym wprost powstanie na miejscu dawnej osady folwarcznej XIX-wiecznego organizmu miejskiego, jego dalszy rozwój i funkcjonowanie w niemal niezmienionym kształcie społeczno-gospodarczym aż do odzyskania przez Rzeczpospolitą niepodległości w roku 1918. Tu z moich ust Uczestnicy Spaceru wysłuchali syntetycznej opowieści o historii Aleksandrowa Kujawskiego, w tym o genezie tutejszej stacji kolejowej i związkach Miasta z obiektem dworca – miejscem, w którym m.in. doszło do „szczytu kujawskiego” (1879) – spotkania cara Rosji Aleksandra II z cesarzem Niemiec Wilhelmem I.
*
Następnie korzystając z zaproszenia Pani Anety Thiede – Naczelnik Wydziału Promocji, Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego w Aleksandrowie Kujawskim, udaliśmy się do pomieszczeń Miejskiej Biblioteki Publicznej, urządzonej w zrewitalizowanej części dworca PKP. W obecności Pani Naczelnik oraz Pań Bibliotekarek, zwiedziliśmy jej pomieszczenia, a także obejrzeliśmy fotografie eksponowane w ramach wystawy „Aleksandrów Kujawski – 100 zdjęć na stulecie” jak również zbiory prezentowane w Aleksandrowskiej Izbie Historycznej. Prawdziwą gratkę stanowiła dla nas możliwość zwiedzenia i sfotografowania odrestaurowanej dworcowej Sali Kolumnowej im. Edwarda Stachury „Steda”, wystrój której jako żywo przywodził nam na myśl czasy świetności dworca, emanując duchem carskich bankietów i koncertów.
*
Po wizycie na “Dworcu Dwóch Cesarzy” udaliśmy się na wschodni kraniec miasta, gdzie usytuowana jest jedna z historycznych nekropolii aleksandrowskich – Cmentarz Prawosławny urządzony przy ul. Wspólnej. Stamtąd przeszliśmy do zbiegu ulic Wspólnej i Parkowej – miejsca, w którym do wybuchu II wojny światowej istniał cmentarz żydowski, a gdzie aktualnie posadowiony jest Pomnik ku czci Żydów aleksandrowskich.
*
Nawracając w kierunku śródmieścia, przeszliśmy obok siedziby Miejskiego Centrum Kultury, a następnie weszliśmy na teren Parku Miejskiego, stanowiący w przeszłości element zespołu pałacowo-parkowego zabudowanego Pałacem Trojanowskich. Sam Pałac oczywiście również znalazł się na trasie naszego Spaceru.
*
Wychodząc na północne rubieże Miasta minęliśmy jeszcze jeden obszar związany z ostatnim dziedzicem rodu Trojanowskich – hr. Edwardem Mycielskim-Trojanowskim – tj. teren zabudowany niegdyś obiektami Cegielni Parowej działającej w pasie pomiędzy obecnymi ulicami: Kościelną i Wyspiańskiego. Dziś jedynym namacalnym dowodem istnienia w przeszłości tego podobnież (jak podaje literatura) bardzo nowoczesnego obiektu przemysłowego jest okazały komin, górujący nad rozbudowywanym tuż obok osiedlem mieszkaniowym.
*
Kierując się ulicą Kościelną ponownie weszliśmy w obszar „śródmieścia” miasteczka. Tu oczom naszym ukazał się Kościół pw. Przemienienia Pańskiego, będący najstarszą świątynią rzymsko-katolicką Aleksandrowa Kujawskiego. Dochodząc do usytuowanego po drugiej stronie torowiska kolejowego budynku Poczty Polskiej, poczyniliśmy krótką przerwę w marszu, którą co niektórzy z nas wykorzystali skwapliwie, spoczywając na postawionych przed Pomnikiem Lotników Polskich ławkach, m.in. na znajdującej się w tym miejscu Ławce Niepodległości.
*
Dalsza wędrówka poprowadziła nas na sam kraniec długiej ul. Narutowicza, gdzie urządzony jest (odrestaurowany) Ukraiński Cmentarz Wojskowy. Wykonując ponowny nawrót ku „centrum” Aleksandrowa ciągiem ciasnych uliczek: Sienkiewicza – 8 Marca – Okrężna dotarliśmy na cmentarz parafialny przy ul. Chopina gdzie m.in. pochyliliśmy się nad zbiorową mogiłą ofiar bombardowania lotniczego z września 1939 r. W drodze powrotnej finalnie prowadzącej do miejsca zbiórki przy dworcu PKP, przeszliśmy obok okazałego gmachu Kolegium Kujawskiego oraz obok Pomnika Konstytucji 3 Maja.
*
Długi skądinąd marsz nie zniechęcił nikogo z nas do uwieczniania w obiektywie miejsc, czy obiektów nie tylko o udokumentowanej historii ale również takich, które tylko właśnie wytrawne oko fotografika potrafi wyłowić z pozornej monotonii otaczającej nas przestrzeni. Tytułem tylko pewnego przykładu nadmienię, iż w pewnym momencie naszej wspólnej wędrówki, po dotarciu na Cmentarz Prawosławny, skłonny byłem przyjąć – pełen niepokoju – że część z nas „zaginęła na trasie”. Nic bardziej mylnego – rychło okazało się, że co niektórzy z nas odkryli dla siebie prawdziwą „gratkę” fotograficzną – stare, po części zardzewiałe maszyny budowlane. Cóż – nieokreślona i niezbadana jest mnogość motywów fotograficznych. I bardzo dobrze!
*
Jako osoba współorganizująca 114. TSF chciałbym bardzo podziękować wszystkim Osobom w nim uczestniczącym: za wytrwałość, za wspaniałą atmosferę panującą w trakcie tych kilku wspólnie spędzonych godzin, za maksymalne wykorzystanie swych matryc światłoczułych (względnie innych elementów tudzież materiałów światłoczułych) – efektem czego są doprawdy wspaniałe fotografie: DZIĘKUJĘ!
*
Odrębne słowa podziękowania i wdzięczności kieruję pod adresem Pani Anety Thiede – Naczelnik Wydziału Promocji, Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego w Aleksandrowie Kujawskim. Dziękuję w imieniu własnym, jak i wszystkich pozostałych Spacerowiczów za zaproszenie na dworzec – za życzliwe “fotograficzne” udostępnienie nam pomieszczeń w jego odrestaurowanej części. Dziękuję również Paniom Bibliotekarkom z tamtejszej Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Marii Danilewicz Zielińskiej za życzliwe przyjęcie naszej grupy.
*
Udział w 114.TSF, który w moim przypadku był Spacerem Inauguracyjnym, to było doprawdy niezmiernie ciekawe, miłe i ważne doświadczenie.
*
Pozostała jeszcze kwestia wyboru „Zdjęcia miesiąca”. Powiedzieć, że wybór ten jest wyborem niezmiernie trudnym, to nic nie powiedzieć. I w żadnym razie nie jest to kurtuazja, czy kokieteria słowna. Otwartym tekstem muszę bowiem zakomunikować, że z całego ogromu interesujących fotografii utrwalonych w trakcie 114. TSF, co najmniej kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt, to prawdziwy fotograficzny „majstersztyk” i to przed duże „M”. Czyniąc wszak zadość spoczywającej na mnie powinności… oznajmiam, co następuje:
*
I MIEJSCE: Alicja Trojnar – fotografia ociekająca pasją. Pasją, w której zanurzona jest Fotograficzka uwieczniona na zdjęciu. Jakby wyłączona z czasoprzestrzeni, zastygła w bezruchu pustej sali, bezruchu minionych epok, z którymi łączy się właśnie poprzez swą pasję.

Fot. Alicja Trojnar

II MIEJSCE: Aleksandra Biały – uszlachetniające działanie czasu z przedmiotu czysto funkcjonalnego – łańcucha będącego niegdyś elementem przekładni zapewne rowerowej – czyni wytworną bursztynową biżuterię.

Fot. Aleksandra Biały

III MIEJSCE: Wojciech Balczewski – ramiona muru, stanowiącego obwarowanie Ukraińskiego Cmentarza Wojskowego, rozłożone w kształcie litery “V” symbolicznie potwierdzają zwycięstwo życia nad śmiercią, triumf wojowników walczących w imię idei wolności własnego narodu nad zbrodniczą ideologią zniewolenia i doktryną stanowiąca jej nieludzkie ucieleśnienie.

Fot. Wojciech Balczewski

WYRÓŻNIENIE (1): Darek Kilan – wprawne oko Fotografika jest jak dłonie Pigmaliona.
Z zestawienia przedmiotów materii nieożywionej tworzy materię na wskroś żywotną i ożywiającą.

Fot. Darek Kilan

WYRÓŻNIENIE (2): Magdalena Białecka – świetlisty ciąg “lamp” powstały poprzez zwielokrotnienie odbicia rzeczywistych źródeł światła jest niczym alegoria przekazywania dziedzictwa i wiedzy o czasach minionych kolejnym przyszłym pokoleniom. Nie pozwala by przeszłość pochłonęły mroki niepamięci.

Fot. Magdalena Białecka

WYRÓŻNIENIE (3): Joanna Malinowska – jesień przedstawiona jako zjawisko wyjaławiające otaczającą nas przestrzeń z kolorów. Intrygująca kompozycja kadru ciekawie łączącego cztery obiekty, w tym “wychodzącej” z niego osoby. Kwintesencja małomiasteczkowego późnojesiennego “klimatu” pokazana z niecodziennej perspektywy.

Fot. Joanna Malinowska

WYRÓŻNIENIE (4): Renata Czerwińska – kozioł oporowy u krańca kolejowego toru i oddalający się człowiek, zapewne rozpoczynający swoją podróż. Symboliczne zestawienie Końca i Początku.

Fot. Renata Czerwińska

WYRÓŻNIENIE (5): Daria Troczyńska – fotografia z iście ekologicznym, smutnym przesłaniem. W dobie wszechogarniającego betonu i betonowania środowiska, w którym żyjemy, zieleń przyrody ożywionej staje się “mniejszością”, niknie w naszych oczach. Czas najwyższy się ocknąć, zanim nie jest za późno…

Fot. Daria Troczyńska

Autor: Krzysztof Skowroński
***
Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie stoją, ludzie siedzą i na zewnątrz

Uczestnicy 114 TSF przed budynkiem dworca w Aleksandrowie Kujawskim. Fot. Jan Mikołaj Piotrowski

 


Zdjęcie miesiąca – wrzesień 2019 – Katarzyna Brzustewicz

112 TSF, który odbyliśmy w klasztorze Kapucynów w Mogilnie podsumowuje Piotr Wróblewski.

Nie jest łatwo oceniać i wyróżniać najlepsze zdjęcia. Jednak to zadanie przypadło właśnie mnie jako organizatorowi 112 Spaceru Fotograficznego w Mogilnie.

Biorąc pod uwagę fakt, że wszyscy obecni zrobili dobre i wartościowe kadry, zdecydowałem się na wybór tych, których dalszy ciąg byłem sobie w stanie dopowiedzieć. Te poniżej wymienione kadry opowiedziały mi jakąś historię.

 

[Zdjęcie miesiąca] należy do Kasi (Łucji) Brzustewicz za „Kaczęcą Miłość” .

71920145_395439711136609_7823442552123555840_n

Fot. Katarzyna Brzustewicz

 

Wyróżnienia otrzymują:

 

Monika Ciaiolo za „Okno Natury”,

72164483_441750763355655_5468952870709624832_n

Fot. Monika Ciaiolo

 

Dariusz Chwiałkowski za „Most Złudzeń” ,

72886948_250794825819555_8880346987631738880_n

Fot. Dariusz Chwiałkowski

 

Tomasz Drwięga za „Kamienne Schody Życia”,

72042849_2375238489391196_8394117283399598080_n.jpg

Fot. Tomasz Drwięga

 

Joanna Malinowska za „Struktury Wyobraźni”.

72250328_490663188152485_5581306805696331776_n

Fot. Joanna Malinowska

 

Bardzo Wam dziękuję,

Wasz Piotr

 

71394846_2562136683848095_963905663266717696_n

Fot. Piotr Wróblewski


Zdjęcie miesiąca – sierpień 2019 – Piotr Wróblewski

01 zdjecie miesiaca 111 tsf - piotr wroblewski

Zdjęcie miesiąca – Piotr Wróblewski


Na 111. Toruński Spacer Fotograficzny wybraliśmy się w sobotę 11 sierpnia do oddalonej o blisko 70km od Torunia siedemsetletniej Brodnicy.

07 111 tsf - anarike rijn

Wyróżnienie – Anarike Rijn


Spacer rozpoczęliśmy w strugach deszczu od ruin Zamku Krzyżackiego. Pogoda nie przestraszyła jego uczestników, którzy w liczbie prawie 40 osób ustawili się do grupowego zdjęcia. Większość z zebranych zdecydowała się wspiąć na szczyt wieży zamku aby stamtąd podziwiać panoramę miasta. Spod krzyżackiej warowni ruszyliśmy dalej ulicami starego miasta.
03 111 tsf - magdalena bialecka

Wyróżnienie – Magdalena Białecka

Na naszej trasie znalazł się kolejno Pałac Anny Wazówny, park miejski, zabytkowy spichlerz, kościół szkolny oraz brodnicki rynek. W tym miejscu zrobiliśmy sobie dłuższy postój, w czasie którego część osób robiła zdjęcia i odkrywała uroki położonych wokół rynku wąskich uliczek. Jeszcze inni zapoznawali się z lokalną ofertą gastronomiczną, były też osoby które ten czas wykorzystały na buszowanie w ciucholandach.
04 111 tsf - renata czerwinska

Wyróżnienie – Renata Czerwińska


Dość szybko okazało się, że nie będzie nam łatwo trzymać się wyznaczonego planu. Spora grupa uczestników zamiast ulicą Przykop jak wstępnie planowano powędrowała dalej ulicami Nad Drwęcą i Ogrodową na wały przeciwpowodziowe. Jeszcze inni trafili na ulicę Paderewskiego gdzie mogli podziwiać jej ponad stuletnia zabudowę. Spacerowiczom udało się jednak wrócić na pierwotnie zaplanowaną trasę i prawie do końca zrealizować plan spaceru.
06 111 tsf - joanna malinowska.jpg

Wyróżnienie – Joanna Malinowska


Spora grupa osób, która przybyła na spacer postanowiła dłużej spędzić czas razem. Od piątku do niedzieli biwakowaliśmy w jednym z ośrodków na terenie Pojezierza Brodnickiego.
05 111 tsf - piotr kromkiewicz

Wyróżnienie – Piotr Kromkiewicz

Na koniec warto zaznaczyć, że był to pierwszy tak liczny plener fotograficzny, który został zorganizowany w Brodnicy. Mam nadzieję, że to nie ostatni Toruński Spacer Fotograficzny po moim rodzinnym mieście. Jest jeszcze tyle miejsc do odkrycia…
08 111 tsf - ania szczepaniak

Wyróżnienie – Ania Szczepaniak


Pozdrawiam wszystkich
Marcin Jadziński

02 111 tsf - alicja abramczyk

Wyróżnienie – Alicja Abramczyk

P.S. W wyborze tego jedynego zdjęcia wspomogła mnie Goha, moja siostra bliźniaczka 🙂

67804674_10157561137844108_6165940494216986624_n

Fot. Jarek Fisz

[Zdjęcie miesiąca]


01 – Piotr Wróblewski, który potrafi postawić świat do góry nogami 🙂

Wyróżnienia (w kolejności alfabetycznej)


02 – Alicja Abramczyk

03 – Magdalena Białecka

04 – Renata Czerwińska

05 – Piotr Kromkiewicz

06 – Joanna Malinowska

07 – Anarike Rijn

08 – Ania Szczepaniak


Zdjęcia miesiąca – czerwiec 2019 – Michał Kadlec, Joanna Malinowska i Barbara Karlewska

109. TSF Lubicz Dolny-nowoczesność z historią w tle

Lubicz Dolny, tak blisko Torunia, a tak mało nam znany. Czysto tu, nowocześnie, spokojnie. Ślady przeszłości, wpisując się we współczesny krajobraz, są świadectwem dawnego znaczenia tej wsi i nie wadzą nikomu. Tu dzieciaki z uśmiechem mówią obcym ,,dzień dobry”, a życzliwi mieszkańcy chętnie opowiadają o historii. Warto tu wpaść na chwilkę. Nacieszyć oczy zielenią zarośli nad Drwęcą, poczuć jej chłód, posłuchać trzciniaka i wciągnąć w nozdrza zapach siana. A na koniec kupić pyszny chlebuś w sklepiku niedaleko wiaduktu.

Nasz spacer rozpoczęliśmy przed budynkiem dawnych urzędników celnych, który przypomina o tym, że Drwęcą biegła granica zaboru pruskiego i rosyjskiego. Lubicz Górny należał do Prus. Wędrując czystymi uliczkami, okraszonymi różami z wypielęgnowanych przydomowych ogrodów, zatrzymywaliśmy się przed resztkami remizy strażackiej, budynkami dawnej karczmy, preparandy, szkoły podstawowej, biblioteki, starej poczty ze śladami stajni dla koni pocztowych, zakładu masarskiego. Na kilku podwórkach wypatrzyliśmy dawną ceglaną zabudowę mieszkalną i gospodarczą. Dotarliśmy także do stacji kolejowej, a następnie między domami jednorodzinnymi, wokół których krzątali się mieszkańcy, doszliśmy do położonych w cieniu drzew pozostałości cmentarza protestanckiego. Stamtąd ruszyliśmy do potężnych rozmiarów młyna i na łąki nad Drwęcą. Spacer zakończyliśmy owiani wiatrem o zapachu siana i przy śpiewie ptaków z pobliskich zarośli.

[ ZDJĘCIA MIESIĄCA ]

Michał Kadlec

Ślady dawnej świetności. Łakomy kąsek dla fotoamatorów

Fot. Michał Kadlec

Barbara Karlewska

Przeszłość towarzysząca nowoczesnej codzienności.

Fot. Barbara Karlewska

Joanna Malinowska

Dostrzec coś więcej

Fot. Joanna Malinowska

[ WYRÓŻNIENIA ]

Bartosz Walczak

Fot. Bartosz Walczak

Katarzyna Rubiszewska

Fot. Katarzyna Rubiszewska

Maciej Żelazek

Fot. Maciej Żelazek

Magdalena Białecka

Fot. Magdalena Białecka

Magdalena Noga

Fot. Magdalena Noga

Małgorzata Marciniak-Banach

Fot. Małgorzata Marciniak-Banach

Piotr Józef Iwiński

Fot. Piotr Józef Iwiński

Tomasz Drwięga

Fot. Tomasz Drwięga

Alicja Trojnar

Fot. Alicja Trojnar

Wszystkim uczestnikom dziękujemy za doborowe towarzystwo i zapraszamy na kolejne spacery.

Organizatorzy: Małgorzata Kos i Piotr Kriesel.


Zdjęcie miesiąca – grudzień 2018 – Katarzyna Strześniewska + wyróżnienia i świąteczne życzenia

103. TSF nosił tytuł „W przedświątecznym Nastroju” i zasadzał się na fotografowaniu nocnego starego miasta – rozświetlonego bożonarodzeniowymi ognikami. Organizator pleneru, Piotr Kromkiewicz opisał wydarzenie oraz wybrał zdjęcie miesiąca i zdjęcia wyróżnione.

„Ostatni w tym roku spacer rozpoczęliśmy od zdjęcia grupowego (fot. Karol Gierad) nie bez powodu. Zapadające ciemności i mnogość możliwości przemierzania staromiejskich uliczek nie gwarantowały, że spotkamy się wszyscy w jednym miejscu w tym samym miejscu i czasie.

Założenie okazało się słuszne. Szybko rozproszyliśmy się w labiryncie mrugających lampek, latarni, neonów i świetlistych odbić w szybach witryn. Otaczał nas szmer rozmów przechodniów, śmiech dzieci, melodie świątecznych piosenek i aromaty pyszności z kiermaszu.

Uzbrojeni w obiektywy, jak przyrodnicy w siatki na motyle, wyłapywaliśmy niezliczone świetliki obrazów. Spacer zakończyliśmy w rodzinnej atmosferze w, jak zawsze przyjaznej nam, Wejściówce.

Życząc wszystkim pięknych, uśmiechniętych Świąt dzielimy się naszymi impresjami”. /Piotr Kromkiewicz

[ ZDJĘCIE MIESIĄCA ]

Katarzyna Strześniewska

Fot. Katarzyna Strześniewska

 

[ WYRÓŻNIENIA ]

Karol Gierad

Fot. Karol Gierad

 

Alicja Trojnar

Fot. Alicja Trojnar

 

Darek Kilan(1)

Fot. Darek Kilan

 

Joanna Malinowska

Fot. Joanna Malinowska

 

Kasia Rubiszewska

Fot. Kasia Rubiszewska

 

Mar Jola

Fot. Mariola Szreiber

 

Marcin Jadziński(1)

Fot. Marcin Jadziński

 

Piotr Wróblewska

Fot. Piotr Wróblewski

 

Wojciech Balczewski

Fot. Wojciech Balczewski

 

Suu Jkaa

Fot. Suu Jkaa

 

[ ZDJĘCIE GRUPOWE ]

 

48046673_2150125825045872_8345795456755826688_o

Fot. Karol Gierad


Kronika wystawy – „9 spojrzeń – Toruńskie Spacery Fotograficzne z wizytą w Getyndze i Lejdzie”

Pracowity rok 2018 zakończyliśmy kolejną wystawą. Na przełomie listopada i grudnia Dom Muz otworzył podwoje dla naszej 16-tej (!!!) już ekspozycji pt. „9 spojrzeń – Toruńskie Spacery Fotograficzne z wizytą w Getyndze i Lejdzie”.

Zdjęcia powstały podczas wyjazdowych plenerów w zaprzyjaźnionych z Toruniem miastach. W dniach 3-7 maja 2018 r. odwiedziliśmy Getyngę, prężny ośrodek akademicki i kulturalny. W programie obchodów 40.lecia współpracy z Toruniem odbyła się parada członków bractw kurkowych z całych Niemiec, do której zaproszeni byli przedstawiciele toruńskiego bractwa Miast Partnerskich, prezentacja wystawy fotograficznej ukazującej współpracę, a także wyjazd do tysiącletniego Quedlinburga, imponującego zespołem staromiejskim wpisanym na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO.

W dniach 29.05.-3.06.2018r. po raz drugi odwiedziliśmy Lejdę, gdzie spacerowaliśmy wspólnie z członkami klubu fotograficznego utrwalając uroki tego niezwykłego, sympatycznego miasta. Dopełnieniem holenderskiej wyprawy była wizyta w Bredzie, w której pamięć o polskich żołnierzach i ich dowódcy gen. Maczku, żywa jest do dziś oraz w majestatycznym Utrechcie, którego założenie przez Rzymian datuje się na dwa tysiące lat temu.

Obie wyprawy odbyły się dzięki serdeczności działaczy Towarzystwa Miast Partnerskich Torunia i gościnności mieszkańców Lejdy i Getyngi. Owocem tych niezapomnianych podróży są wspomnienia, których wyrazem jest wystawa zdjęć dziewięciorga autorów.

Autorzy wystawy: Witold Bargiel, Katarzyna Brzustewicz, Philip Gray, Ewa Grzeszczuk, Barbara Karlewska, Małgorzata Kos, Joanna Malinowska, Joanna Stepaniuk, Mariola Szreiber.

A oto komentarz Ewy Grzeszczuk do całego przedsięwzięcia: „Lejda i jej mieszkańcy … – nie wiedziałam, że ta fotograficzna, holenderska przygoda aż tak bardzo uzależnić może … Mną zawładnęła całkowicie!!! Powtórnie i z wielką radością wróciłam tam z grupą Toruńskich Spacerów Fotograficznych tego lata …
Do miasta rodzinnego Rembrandta, gdzie odnaleźć można czar dawnej Holandii … Do cudownych jej mieszkańców, którzy czekali na nas z niecierpliwością …
To miasto wyjątkowe, bo ludzie w nim tacy właśnie – serdeczni, otwarci i z niebywałym potencjałem twórczym w sobie …Niezwykle fotogeniczne miasto, czego potwierdzeniem dwie wystawy poplenerowe w Toruniu!
W tym roku dołączyły kadry z Getyngi, której nie miałam sposobności odwiedzić … Może w przyszłym roku się uda …

Poniżej wybór zdjęć z wystawy i wernisażu.

 

 

 


Zdjęcie miesiąca – październik 2018 – Ania Rusiłko i Witek Bargiel

101 TSF zorganizowała i poprowadziła nasza Kasia Kluczwajd. Poniżej przeczytacie jej relację oraz wybór zdjęć miesiąca. Mowa też o najnowszej naszej inicjatywie związanej ze stuleciem odzyskania przez Polskę niepodległości.

Właściwy tytuł spotkania powinien brzmieć: LITERO-TWÓRCY I KSIĄŻKO-FILE. O toruńskich publikacjach, wydawcach i bibliotekach, sporo planowałam dopowiedzieć podczas prezentacji na finał, ale… nie starczyło czasu 😟. Planowałam też smaczki językowe (jak to ja 🙂 ) – branżowe = drukarsko-wydawnicze tym razem. Cóż, prezentacja zostanie pokazana podczas „spaceru stacjonarnego”, czyli bibliotekowo-książkowej opowieści w Książnicy 13 XI (godz. 18.00). Jeśli ktoś na przykład ciekaw znaczenia słów: 😃 smolucharnia, cursivochodo, majstroklajstro 😃 (to nie esperanto!) powinien przyjść.

Marek Mrozowicz w akcji.

Przed gmachem TNT, od zwiedzania którego rozpoczęliśmy spacer, zebrała się spora grupka osób. Pogoda piękna, słońce późno-letnie, czas na pogaduszki spacerowiczowskie i pierwsze foto: ludzi – czasem w częściach tylko (jak wyżej 😃) siedziby TNT, detali. Dzięki życzliwości dyrektora Towarzystwa Naukowego mogliśmy (sobota!) pobuszować po gmachu, łącznie z gabinetem szefa 😃. Osoby, które były tu pierwszy raz, były pod wrażeniem, poczuły ducha dawnego Torunia.

Fot. Joanna Malinowska

 

Przypomnę, że ten budynek, wzniesiony u schyłku XIX w., sfinansowany ze składek polskich torunian, był oazą i ostoją polskiej nauki i kultury. Była też biblioteka Towarzystwa Czytelni Ludowych. Aby uzyskać finansowanie na te szczytne cele, w gmachu działał hotel Muzeum i restauracja.

Portret Zygmunta Działowskiego, założyciela TNT
(z powyginanymi / po-wy-i-ma-gi-no-wa-ny-mi świeczkami 😄).
Dwie epoki w literach:
szyld TNT, a w tle cień / duch niemieckiego szyldu
na kamienicy naprzeciwko.
Sala kolumnowa.

Po powrocie Torunia do Macierzy ulokowano tu nową bibliotekę o charakterze regionalnym – Książnicę Miejską im. Mikołaja Kopernika, która miała stanowić zaplecze dla przyszłej uczelni wyższej w mieście. Wnętrza różne – od reprezentacyjnej sali kolumnowej, przez kawiarenkę na jej zapleczu, po biurowe gabinety i zakamarki, wreszcie Toruński Antykwariat Księgarski wciśnięty w kącik na parterze.

Stylowy szyld z antykwą toruńską.
Zakamarki antyk-wariatowe 😁

Z powodu mojego zafiksowania od jakiegoś czasu na temacie pod tytułem: orły i gryfy (m.in. referat na sesji w Bydgoszczy), wszędzie je widzę… Znalazłam ciekawe okazy także w TNT.

Fragment z dokumentu Konfraterni Artystów.

W gmachu przy ul. Wysokiej pobyliśmy na tyle długo, że trzeba było zrezygnować z kilku punktów (z komentarzem) na trasie 😟 i pokłusować do Książnicy, bo umówieni byliśmy na specjalny mini pokaz rękopisów i starodruków z działu zbiorów specjalnych.

 

 

 

Sądząc po tłoku przy stole z zabytkowymi księgami, długo trwającym trzasku migawek (bo fleszy oczywiście nie było; papier / pergamin nie lubi światła), minach słuchaczo-oglądaczy, pokaz zrobił wrażenie.

Fot. Marek Bramorski

Pani Anna Mazerska opowiedziała o najstarszych zbiorach Książnicy, pochodzących z biblioteki Gimnazjum toruńskiego (zał. 1568), także tych z pozostałych historycznych bibliotek toruńskich: rady miejskiej i dwóch towarzystw naukowych: Coppernicus Verein für Wisenschaft und Kunst zu Thorn oraz Towarzystwa Naukowego w Toruniu, o powstawaniu rękopisów i starodruków itd. odpowiadała też na liczne pytania z sali.

 

Kolejny punkt programu to magazyny Książnicy – nowoczesne po niedawnym remoncie i modernizacji, ale pełne bibliotekowego klimatu starych woluminów, gdzie nowoczesność stanowi tylko swego rodzaju opakowanie dla pieczołowicie przechowywanej tu dawności utrwalonej za pomocą liter na papierze.

Abstrakcja z kolorem Małgosi ulubionym…
 

 

 

 

…i na koniec mój ulubiony żółty.

Rozeszliśmy się po zakamarkach magazynów, w pewnym momencie trochę pogubiliśmy się, ale ostatecznie udało się zebrać całą grupę ponownie w holu głównym. Książnicowy kot, zwany przeze mnie KsiążKOTem (i per analogiam = biblioKOTeka i KOTalog), a po piernikajkowemuPierniKOTem vel Starodrukiem, zaszczycił swoją obecnością tylko niektórych spacerowiczów.

Przed drzwiami Informatorium.

Po powrocie z magazynu powędrowaliśmy po salach ogólnodostępnych: czytelni głównej, Informatorium. Była okazja, żeby pokazać i powiedzieć o różnych aktywnościach Książnicy, jak np. gry planszowe, pomoc w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania dotyczące regionu – w Informatorium (prowadzi ciekawy blog) itd.

W tak zwanym międzyczasie i tak zwanej międzyprzestrzeni 😉 = między piętrem (pokaz) a magazynem (piwnica), Małgorzata Kos przeprowadzała losowanie związane z naszym foto-wyzwaniem: 100 subiektywnych foto-obrazów Torunia na 100-lecie odzyskania niepodległości. Na czym wyzwanie owo polega? Plan Torunia został pocięty – dosłownie (spoko!, plan nie był zabytkowy) – na 100 części, każda dla jednego ze stu uczestników 😃 naszego Challenge‘u. Losowanie odbywało się w skupieniu odpowiednim dla wagi zadania 😉, ale i z humorem.

Hmmm, to toruniarka po wylosowaniu 😄 swojego kawałeczka Torunia – okulary nie te… 😄
Fot. Marek Bramorski

 

Spaceru bibliotekowo-książkowego kwintesencja.

Spacer był wspaniały, jak zawsze ze Spacerowiczami! Pozostał tylko jeden problem: mam wybrać zdjęcie miesiąca… Problem, bo po kilku selekcjach z kilkunastu wybranych prac, pozostało mi dziewięć… Taka analiza to świetna okazja do refleksji, zmiany perspektywy widzenia, skojarzeń. Ale skoro Prezes nakazał 😉, decyzja podjęta. O niej poniżej.

ZDJĘCIA MIESIĄCA

x aequo = jako DYPTYK

1a – Witold Bargiel

Kwintesencja bibliotekowo-książkowego tematu połączona z uobecnieniem duchem minionego czasu, którego nie da się zatrzymać nawet w książkach, nawet w fotografiach. Mgnienie, wspomnienie, świat, którego nie ma, oglądany zza szyby gabloty…

1a-bargiel witold

Fot. Witold Bargiel

1b – Anna Rusiłko

…inaczej niż świat realny, który nas otacza / osacza. Mimo ogromu wiedzy – zatomizowany, nieuporządkowany, mimo wolności – inwigilujący, mimo powszechnej dostępności – samotny i osobny.

1b-rusiłko anna-1

Fot. Anna Rusiłko

WYRÓŻNIENIA

Kategoria METAFIZYKA

2 – Piotr Kromkiewicz

Cały świat i czas w starych księgach – jak geologiczne pokłady czy archeologiczne warstwy zamykające w sobie historię wszechświata. Jak słoje drewna, przyrastające stopniowo; jak fale rzeki nie mające końca.

3-kromkiewicz piotr-1

Fot. Piotr Kromkiewicz

3 – Katarzyna Rubiszewska

Prozaiczny, zniszczony stary tom jest (z powodu nadmiaru „karteczek”) jak jerozolimska Ściana Płaczu. Nie święty, nie wszechmocny, ale może też kiedyś pomagał spełniać marzenia / życzenia?

4-rubiszewska kasia

Fot. Katarzyna Rubiszewska

Kategoria ABSTRAKCJA

4 – Małgorzata Kaszak

Światło, kolor, forma, kompozycja – w punkt.

5-kaszak małgorzata

Fot. Małgorzata Kaszak

Test i zdjęcia (jeśli nie oznaczono innego autora) – Katarzyna Kluczwajd