Autorzy

Zdjęcie miesiąca – wrzesień 2019 – Katarzyna Brzustewicz

112 TSF, który odbyliśmy w klasztorze Kapucynów w Mogilnie podsumowuje Piotr Wróblewski.

Nie jest łatwo oceniać i wyróżniać najlepsze zdjęcia. Jednak to zadanie przypadło właśnie mnie jako organizatorowi 112 Spaceru Fotograficznego w Mogilnie.

Biorąc pod uwagę fakt, że wszyscy obecni zrobili dobre i wartościowe kadry, zdecydowałem się na wybór tych, których dalszy ciąg byłem sobie w stanie dopowiedzieć. Te poniżej wymienione kadry opowiedziały mi jakąś historię.

 

[Zdjęcie miesiąca] należy do Kasi (Łucji) Brzustewicz za „Kaczęcą Miłość” .

71920145_395439711136609_7823442552123555840_n

Fot. Katarzyna Brzustewicz

 

Wyróżnienia otrzymują:

 

Monika Ciaiolo za „Okno Natury”,

72164483_441750763355655_5468952870709624832_n

Fot. Monika Ciaiolo

 

Dariusz Chwiałkowski za „Most Złudzeń” ,

72886948_250794825819555_8880346987631738880_n

Fot. Dariusz Chwiałkowski

 

Tomasz Drwięga za „Kamienne Schody Życia”,

72042849_2375238489391196_8394117283399598080_n.jpg

Fot. Tomasz Drwięga

 

Joanna Malinowska za „Struktury Wyobraźni”.

72250328_490663188152485_5581306805696331776_n

Fot. Joanna Malinowska

 

Bardzo Wam dziękuję,

Wasz Piotr

 

71394846_2562136683848095_963905663266717696_n

Fot. Piotr Wróblewski


Konkurs „Okno z widokiem na rzekę”

W minioną niedzielę, płoty u zbiegu ulic Stromej i Rybaki zmieniły się w prawdziwą galerię fotografii! 📸

Zawisły na nich prace nadesłane na konkurs „Okno z widokiem na rzekę”, organizowany przez Fundację Wolna Wisła.

Oczywiście gdzie fotografie, tam nie może zabraknąć spacerowiczów z TSF.

Całkiem spora grupka wysłała swoje prace na konkurs: Barbara Karlewska, Małgorzata Kos, Anna Gałka, Małgorzata Marciniak-Banach, Alicja Trojnar, Paweł Długokencki, Maciej Plewicki.

Szczególnie gratulujemy Jolancie Zawirowskiej, która została laureatką pierwszej nagrody, a tym samym zdobyła talon na całodzienny rejs statkiem po naszej Wiśle.

Na marginesie warto wspomnieć, że rejs jest przeznaczony dla 12 osób, a Jolanta po cichu zapewniła, że zabierze w tą podróż osoby z TSF 😊

Na szczególne uznanie jurorów i wystawowej publiczności zasłużyła również Małgorzata Kos, której aż 7 prac zawisło na płotach. Jurorzy docenili ich wyjątkową urodę i przyznali Gosi wyróżnienie „za cykl fotografii o szczególnej wartości artystycznej”.

Możemy być dumni z reprezentantów grupy. Gratulujemy! 🔥

Fotorelacja: Barbara Karlewska, Paweł Długokencki i Marek Bramorski

 


Jeszcze brzmią echa TSF w Brodnicy…

Polecamy obfitą i atrakcyjną relację z naszego brodnickiego pleneru we wrześniowym numerze gazety Ziemia Michałowska wraz z fotografiami.

 

71638853_2497693663646496_2369635634475171840_n


Zdjęcie miesiąca – sierpień 2019 – Piotr Wróblewski

01 zdjecie miesiaca 111 tsf - piotr wroblewski

Zdjęcie miesiąca – Piotr Wróblewski


Na 111. Toruński Spacer Fotograficzny wybraliśmy się w sobotę 11 sierpnia do oddalonej o blisko 70km od Torunia siedemsetletniej Brodnicy.

07 111 tsf - anarike rijn

Wyróżnienie – Anarike Rijn


Spacer rozpoczęliśmy w strugach deszczu od ruin Zamku Krzyżackiego. Pogoda nie przestraszyła jego uczestników, którzy w liczbie prawie 40 osób ustawili się do grupowego zdjęcia. Większość z zebranych zdecydowała się wspiąć na szczyt wieży zamku aby stamtąd podziwiać panoramę miasta. Spod krzyżackiej warowni ruszyliśmy dalej ulicami starego miasta.
03 111 tsf - magdalena bialecka

Wyróżnienie – Magdalena Białecka

Na naszej trasie znalazł się kolejno Pałac Anny Wazówny, park miejski, zabytkowy spichlerz, kościół szkolny oraz brodnicki rynek. W tym miejscu zrobiliśmy sobie dłuższy postój, w czasie którego część osób robiła zdjęcia i odkrywała uroki położonych wokół rynku wąskich uliczek. Jeszcze inni zapoznawali się z lokalną ofertą gastronomiczną, były też osoby które ten czas wykorzystały na buszowanie w ciucholandach.
04 111 tsf - renata czerwinska

Wyróżnienie – Renata Czerwińska


Dość szybko okazało się, że nie będzie nam łatwo trzymać się wyznaczonego planu. Spora grupa uczestników zamiast ulicą Przykop jak wstępnie planowano powędrowała dalej ulicami Nad Drwęcą i Ogrodową na wały przeciwpowodziowe. Jeszcze inni trafili na ulicę Paderewskiego gdzie mogli podziwiać jej ponad stuletnia zabudowę. Spacerowiczom udało się jednak wrócić na pierwotnie zaplanowaną trasę i prawie do końca zrealizować plan spaceru.
06 111 tsf - joanna malinowska.jpg

Wyróżnienie – Joanna Malinowska


Spora grupa osób, która przybyła na spacer postanowiła dłużej spędzić czas razem. Od piątku do niedzieli biwakowaliśmy w jednym z ośrodków na terenie Pojezierza Brodnickiego.
05 111 tsf - piotr kromkiewicz

Wyróżnienie – Piotr Kromkiewicz

Na koniec warto zaznaczyć, że był to pierwszy tak liczny plener fotograficzny, który został zorganizowany w Brodnicy. Mam nadzieję, że to nie ostatni Toruński Spacer Fotograficzny po moim rodzinnym mieście. Jest jeszcze tyle miejsc do odkrycia…
08 111 tsf - ania szczepaniak

Wyróżnienie – Ania Szczepaniak


Pozdrawiam wszystkich
Marcin Jadziński

02 111 tsf - alicja abramczyk

Wyróżnienie – Alicja Abramczyk

P.S. W wyborze tego jedynego zdjęcia wspomogła mnie Goha, moja siostra bliźniaczka 🙂

67804674_10157561137844108_6165940494216986624_n

Fot. Jarek Fisz

[Zdjęcie miesiąca]


01 – Piotr Wróblewski, który potrafi postawić świat do góry nogami 🙂

Wyróżnienia (w kolejności alfabetycznej)


02 – Alicja Abramczyk

03 – Magdalena Białecka

04 – Renata Czerwińska

05 – Piotr Kromkiewicz

06 – Joanna Malinowska

07 – Anarike Rijn

08 – Ania Szczepaniak


Zdjęcia miesiąca – lipiec 2019 – Małgorzata Kos i Marek Mrozowicz + wyróżnienia

Na lipcowy 110. TSF wybraliśmy się do Czerniewic. Pogoda nam sprzyjała.

Wędrówkę po południowych rubieżach Torunia rozpoczęliśmy, klucząc sennymi uliczkami domków jednorodzinnych.

Po drodze zwiedziliśmy Kościół Matki Bożej Łaskawej. Na jednym z przejść dla pieszych dopadł nas duch Beatlesów i próbowaliśmy powtórzyć jedno z najpopularniejszych na świecie zdjęć autorstwa szkockiego fotografa Iaina Macmillana.

Na osiedlu Solankowym, w ostatnim po drodze sklepie, uzupełniliśmy zapasy i mijając Wojewódzki Ośrodek Terapii Uzależnień i Współuzależnienia skierowaliśmy się na rozległe rozlewiska nadwiślane.

Tu pokus do fotografowania było co niemiara: łąki pełne kwiatów rozmaitych, robaczków i ptaków. W oddali po prawej most autostradowy, po lewej lśniące bielą osiedle Rubinkowo a na wprost na drugim brzegu Złotoria ze strzelistą wieżycą swego kościoła. Nad Wisłą na jednej z główek przycupnął wędkarz, na innej rodzina rozbiła wspaniały niebieski namiot. My zajęliśmy główkę przy niewielkim potoku, gdzie urządziliśmy sobie piknik. Posileni ruszyliśmy na spotkanie urokliwych jeziorek wijących się pradoliną Wisły. Po drodze Karol zaprezentował nam maskowanie (czatownię) prawdziwego fotografa przyrody.

Później wspięliśmy się na nadwiślaną skarpę i po przejściu niewielkiego lasu dotarliśmy do jeziorka Nagus. Spacer zakończyliśmy przy Toruńskim Parku Technologicznym.

[ ZDJĘCIA MIESIĄCA ]

Małgorzata Kos

Fot. Małgorzata Kos

Marek Mrozowicz

Fot. Marek Mrozowicz

[ WYRÓŻNIENIA ]

Paweł Długokęcki

Fot. Paweł Długokęcki

Karol Gierad

Fot. Karol Gierad

Anna Koprowska

Fot. Anna Koprowska

Magdalena Noga

Fot. Magdalena Noga

Anna Rusiłko

Fot. Anna Rusiłko

Joanna Stepaniuk

Fot. Joanna Stepaniuk

Bartosz Walczak

Fot. Bartosz Walczak

Zapraszamy na następny spacer, do zobaczenia / Piotr Kromkiewicz


Zdjęcia miesiąca – czerwiec 2019 – Michał Kadlec, Joanna Malinowska i Barbara Karlewska

109. TSF Lubicz Dolny-nowoczesność z historią w tle

Lubicz Dolny, tak blisko Torunia, a tak mało nam znany. Czysto tu, nowocześnie, spokojnie. Ślady przeszłości, wpisując się we współczesny krajobraz, są świadectwem dawnego znaczenia tej wsi i nie wadzą nikomu. Tu dzieciaki z uśmiechem mówią obcym ,,dzień dobry”, a życzliwi mieszkańcy chętnie opowiadają o historii. Warto tu wpaść na chwilkę. Nacieszyć oczy zielenią zarośli nad Drwęcą, poczuć jej chłód, posłuchać trzciniaka i wciągnąć w nozdrza zapach siana. A na koniec kupić pyszny chlebuś w sklepiku niedaleko wiaduktu.

Nasz spacer rozpoczęliśmy przed budynkiem dawnych urzędników celnych, który przypomina o tym, że Drwęcą biegła granica zaboru pruskiego i rosyjskiego. Lubicz Górny należał do Prus. Wędrując czystymi uliczkami, okraszonymi różami z wypielęgnowanych przydomowych ogrodów, zatrzymywaliśmy się przed resztkami remizy strażackiej, budynkami dawnej karczmy, preparandy, szkoły podstawowej, biblioteki, starej poczty ze śladami stajni dla koni pocztowych, zakładu masarskiego. Na kilku podwórkach wypatrzyliśmy dawną ceglaną zabudowę mieszkalną i gospodarczą. Dotarliśmy także do stacji kolejowej, a następnie między domami jednorodzinnymi, wokół których krzątali się mieszkańcy, doszliśmy do położonych w cieniu drzew pozostałości cmentarza protestanckiego. Stamtąd ruszyliśmy do potężnych rozmiarów młyna i na łąki nad Drwęcą. Spacer zakończyliśmy owiani wiatrem o zapachu siana i przy śpiewie ptaków z pobliskich zarośli.

[ ZDJĘCIA MIESIĄCA ]

Michał Kadlec

Ślady dawnej świetności. Łakomy kąsek dla fotoamatorów

Fot. Michał Kadlec

Barbara Karlewska

Przeszłość towarzysząca nowoczesnej codzienności.

Fot. Barbara Karlewska

Joanna Malinowska

Dostrzec coś więcej

Fot. Joanna Malinowska

[ WYRÓŻNIENIA ]

Bartosz Walczak

Fot. Bartosz Walczak

Katarzyna Rubiszewska

Fot. Katarzyna Rubiszewska

Maciej Żelazek

Fot. Maciej Żelazek

Magdalena Białecka

Fot. Magdalena Białecka

Magdalena Noga

Fot. Magdalena Noga

Małgorzata Marciniak-Banach

Fot. Małgorzata Marciniak-Banach

Piotr Józef Iwiński

Fot. Piotr Józef Iwiński

Tomasz Drwięga

Fot. Tomasz Drwięga

Alicja Trojnar

Fot. Alicja Trojnar

Wszystkim uczestnikom dziękujemy za doborowe towarzystwo i zapraszamy na kolejne spacery.

Organizatorzy: Małgorzata Kos i Piotr Kriesel.


Zdjęcia miesiąca – maj 2019 – Krzysztof Marciniak i Karol Zuch

Majowy – 108, Toruński Spacer Fotograficzny tym razem powiódł nas poza miasto;
na teren gminy Łubianka, do Zamku Bierzgłowskiego i położonego niedaleko Wąwozu w Leszczu.

Po zbiórce na parkingu przed zamkiem ruszyliśmy – nie do końca jako zwarta grupa,
przez bramę na dziedziniec zamkowy, gdzie zgodnie ze spacerowym zwyczajem każdy ruszył
na poszukiwanie swoich fascynacji z okiem przy wizjerze i palcem na spuście.
Ostatnim akcentem spaceru po terenie zamku było zdjęcie grupowe przed bramą zamkową,
po wykonaniu którego wyruszyliśmy drogą w stronę wąwozu w Leszczu.

Po około 2,5km marszu dotarliśmy do wąwozu i mieszczącego się tam punktu rekreacyjnego,
mieliśmy okazję złapać oddech w przyjemnym cieniu, dalszy ciąg spaceru to penetracja najciekawszych zakamarków wąwozu,
zabawa na łące pełnej dmuchawców i „sesja na polu rzepaku”, po której wyruszyliśmy w drogę powrotną do zamku.

Zapraszamy na kolejne spacery, do zobaczenia / Karol Paul

[ ZDJĘCIA MIESIĄCA ]

Fot. Krzysztof Marciniak

Fot. Karol Zuch


Zdjęcia miesiąca – kwiecień 2019 – Anarike Rijn, Justyna Rochon, Darek Kilan

107. spacer TSF Z KLUCZYKÓW DO GLINEK, 6 IV 2019

//9. konferencja z cyklu Zabytki toruńskie młodszego pokolenia pt. MIEJSCA DO MIESZKANIA I (ZA)PAMIĘTANIA, 11 V 2019//

Zdjęcie/a miesiąca: IV 2019

W kontekście mojego sposobu myślenia o problematyce konferencji (oraz o historii) w połączeniu z walorami obrazów i inspirowanymi przez nie (subiektywnymi) emocjonalnymi podtekstami, chciałabym wyróżnić 4 fotografie, które dopełniają się i wzbogacają nawzajem. Razem stanowią zachętę do refleksji – nad życiem i historią, do patrzenia na świat wokół nas ze skupieniem, ale też i z dystansem oraz odrobiną ironii.

Fot. Anarike Rijn

I. Anarike Rijn – Człowiek kruchy i samotny wobec przemijającego czasu, między przeszłością a teraźniejszością. Przeszłość uporządkowana (symbol to ład na cmentarzu), a nasza teraźniejszość?

Fot. Justyna Rochon

II. Justyna Rochon – Poetycki symbol przemijania to dopełnienie fotografii Anerike Rijn w skali mikro – tam przeszłości wielu i wieków, tu jednostkowej.

Fot. Darek Kilan

Fot. Darek Kilan

III. Darek Kilan – Życie ponad historią + droga w przyszłość = nadzieja… Nic dodać, nic ująć.

Życie ponad historią + droga w przyszłość = nadzieja… Nic dodać, nic ująć.

Drugi spacer dotyczący konferencji pt. Miejsca do mieszkania i zapamiętania (11 V 2019) z cyklu Zabytki toruńskie młodszego pokolenia rozpoczął się w samo południe – południowo-gorące, choć to kwiecień dopiero, gorące też od życzeń serdecznych dla świętującej urodziny Kasi Rubiszewskiej. Solenizantka była „przygotowana do obchodów” (worek krówek – choć… nie tych z dopłatami… 🙂 ), ale mini akademią trochę zaskoczona. Uhonorowana została buławą / berłem jako oznaką (wszech)władzy nad obiektywem, z kulą – symbolem doskonałości Mistrzyni foto-sztuki. Czyli… lizakiem rozmiarów XXL. Wszystko uwiecznione w kadrach Spacerowiczów, no może poza walorami akustycznymi odśpiewanego „sto lat!”. Dopiero po pospacerowym obejrzeniu prac przyszła refleksja, że to urodziny na tle cmentarza… (tu była zbiórka).

Trochę tarasowaliśmy chodnik czekając na kolejny transport autobusowy, jeden z przechodniów utyskiwał, ale szybko wybaczył, bo: „aaa, to pani Kasia!” 🙂 Z przystanku autobusowego ruszyliśmy na osiedle domów dla niemieckich przesiedleńców, wzniesionych w czasie II wojny światowej, z głównym budynkiem na osi założenia (ulice Akacjowa, Torowa). To swego rodzaju enklawa, gdzie czas się zatrzymał: w centrum Podgórza, przy ruchliwej arterii, ale żyjące własnym powolnym rytmem: z przysłowiowymi gaciami suszącymi się na sznurze, z czujnymi mieszkańcami (obcy idą!), a nawet bacznie obserwującymi nas… czworonogami (kapitalne ujęcie Darka Kilana). Kilka osób doświadczyło niezwykłego w centrum miasta „wątku zwierzęcego”, ale tylko Darek Chwiałkowski zdążył uwiecznić go w kadrze – w zielenio-chaszczach miejskiej namiastki / zamiastki natury pojawił się jeleń! Ze skarpy przy osiedlu świetny widok na Toruń, na tory kolejowe podgórskie = „united colours of Kluczyki”, na obie wieże górujące nad lewobrzeżem (dawnych wodociągów miejskich z pocz. XX w. i kolejowa wieża ciśnień stacji Toruń Kluczyki z czasów II wojny światowej). Obie wieże inspirujące, czego dowodem jest m.in. fota zbiorowa ustawiona przez Kasię Rubiszewską w trójkącie z wieżą. FOTO Trójkącie co prawda nie bermudzkim, ale też sprzyjającym znikaniu – znikaniu poczucia czasu. Monumentalna wieża kolejowa obok śladów wojennego ostrzału (do pamiętania) nosi oznaki codzienności mieszkańców, łącznie z wszechobecną elektro-infrastrukturą.

Cmentarz katolicki obok ( złożony w 1937 roku) jest jak wzorcowa ilustracja w duchu tematu konferencji: bliskich sobie miejsc do mieszkania i pamiętania. FOTO Cmentarz zadbany, wciąż „żywy”, w przeciwieństwie do ewangelickiego, który „drugie życie” zyskał dopiero dzięki społecznikom (oczyszczenie, odgruzowanie, odkrzaczenie).

Droga do tej nekropolii wiodła ruchliwą ul. Poznańską, dość monotonną i dłuuugą, ale to dla nas nie problem – zawsze i wszędzie znajdziemy ciekawe kadry. Tak zwany nowy cmentarz ewangelicki (stary cmentarz był przy ul. Poznańskiej 114) dla wielu był odkryciem. Może mijali go jadąc samochodem, ale to nie to samo, co wejście na martwy (dosłownie) teren pełen pozostałości nagrobków, w bezpośrednim sąsiedztwie ruchliwej trasy i domów – duch przeszłości niemal namacalny. Są tu fragmenty betonowych schronień ostatnich podgórzan sprzed wielu lat (także tych, którzy zginęli wielkim wybuchu w centrum Podgórza 24 I 1945), potłuczone tablice z napisami, ornamenty, detale ogrodzenia, a obok wielkie martwe korzenie usuniętych krzaków oraz rozkwitająca wiosennie zieleń. Zapomniane miejsce ostatniego spoczynku otoczone życiem bieżącym, wartko płynącym obok, a my przez tę jedną chwilę tutaj znów jak mróweczki w oceanie dziejów, my – autorzy procesów pamiętania.

Jeszcze bardziej zapomniany wydaje się teren z mogiłami ofiar hitlerowskiego obozu jenieckiego na Glinkach, po 1945 roku wykorzystywanego przez Sowietów. Powstaje tu osiedle mieszkaniowe (Osiedle ZapomNIEnia? Historii Wyklętej? Tradycji Podeptanej? Przyszłości bez Przeszłości?).
Cóż, życie ponad historią – w tym przypadku: niestety. https://toruniarnia.blogspot.com/2017/02/zycie-ponad-historia-osiedle-zapomnienia.html

Dzięki społecznikom w maju zostanie tu odsłonięty kamień pamiątkowy, aby była przynajmniej informacja o historii i jej ofiarach w tym miejscu.

W drodze na Glinki znów podgórzanie – pokotem na skraju poligonu, na dachu w oknie, przed domem własnym, niegdyś mieszczący gospodę Starzyńskiego, obok jedyny na lewobrzeżu wieżowiec = pozostałość po zakładach drobiarskich (dawny biurowiec). Wokół i wciąż kwietniowe kolory rozkwitającej przyrody: od coraz bardziej śmiałej zieleni, przez białe obłoki kwitnących mirabelek, po krzyczące żółtości mleczy, żonkili i zawsze-trwałych porostów malowniczo-barwnych. Energetyczne właściwości żółtości, nie tylko tych ożywionych, wspomagało gorące słońce. Tak gorące, że na finał najbardziej upragnionym miejscem okazał się sklep (woooda!), przynajmniej dla Spacerowiczów mniej zapobiegliwych, tj. bez wodnych zapasów w plecaku.

Katarzyna Kluczwajd